środa, 13 stycznia 2016

Menakao Dark Chocolate 63 % Bright & Citrusy combava & pink pepper ciemna z limonką kaffir i różowym pieprzem

Już od dawna wiedziałam, że czekolady Menakao mają "to coś" i są naprawdę dobre, ale dopiero po czystej Deep & Fruity 72 %, odkryłam, że największe oklaski należą się dla samej czekolady, nie zaś doskonale dobranych i wkomponowanych dodatków (które też są świetne). Co ja będę ukrywać? Menakao zajmuje zaszczytne miejsce w moim sercu, obok Zottera i Domori, zarezerwowane dla moich ulubieńców z wyższej półki. 

Po kolejną tabliczkę tejże firmy sięgnęłam już kolejnego dnia, bo po prostu nie mogłam się powstrzymać. 
Menakao Dark Chocolate 63 % Bright & Citrusy combava & pink pepper to ciemna czekolada o zawartości 63 % kakao pochodzącego z Madagaskaru (jak wszystkie składniki czekolad Menakao) z limonką kaffir (jak potocznie nazywa się papedę, czyli tę "combavę") i różowym pieprzem. 
Moje myśli zaczynały dreptać ku tej czekoladzie już po Dolfinie z pieprzem, ale po 72%-owej dosłownie do niej pobiegły. 

Szybko otworzyłam kolejne piękne, bardzo artystyczny, kartonik i wydobyłam czekoladę z papierka. Zapach był intensywny, chociaż wydał mi się odrobinę delikatniejszy niż w 72%-owej. Podobnie jak w przypadku tamtej, czułam tu cytrusy (zwłaszcza cytryny), ale... tu zapach był wzbogacony o całkiem silną ziołową nutę i dosłownie akcent pieprzu. 

Połamałam twardą i głośno trzaskającą tabliczkę o ciemnobrązowym kolorze, który wpada w odcień nieco rdzawy.

Gdy tylko włożyłam pierwszy kawałek do ust, poczułam całkiem silną słodycz, a kwasek rozszedł się dopiero po chwili. Był to taki "słodki kwasek" typowy dla owoców. I rzeczywiście owoce tu czułam. Dokładnie soczyste mandarynki i pomarańcze. 
Czekolada rozpuszczała się powoli, nieco gładziej niż jej 72%-owa siostra, ale wciąż szorstko. To tylko podsyca wrażenie dzikości i surowości tych czekolad! 
Słodycz znów wychodzi ponad kwasek, łączy się z nim i przybiera twarz bardzo dojrzałych porzeczek, które, wzbogacone o goryczkę, wchodzą w strefę nieco jeżynową. 
Właśnie tu wychodzi cierpkość. Właściwie wygląda to tak, jakby wysunęła się ziołowa nuta, a wraz z nią została przemycona cierpkość. Wydaje mi się, że odpowiedzialna za to jest właśnie limonka kaffir (która w odróżnieniu od zwykłej limonki jest gorzka). Wnosi ona też coś w rodzaju przytłumionego orzeźwienia mięty pieprzowej.
Cytrusowy kwasek ustępuje trochę na rzecz goryczki, a pieprzność czuć w gardle po dwóch czy trzech kostkach. Mimo ogólnego efektu orzeźwienia, na poziomie gardła, ta przyprawa trochę rozgrzała. Samego pieprzu aż tak w tej czekoladzie nie czuć, przypomina on echo.

Po ostatnim kawałku, jeszcze na długo, pozostaje posmak tylko i wyłącznie czystego kakao.

Dodatki są na stałe wkomponowane w czekoladę, nie ma możliwości poczuć smak tylko jej. Bardzo podobała mi się ta ziołowa nuta w otoczeniu cytrusów, mogłaby być jeszcze silniejsza, a pieprz... sama nie wiem, chyba mi go też troszeczkę zabrakło.

Całość, wbrew pozorom, naprawdę jest lekka i cytrusowa, orzeźwia, mimo ciężkiej konsystencji i tych ziołowo-pieprznych nut. One przypominają gęsty dym, który spowija soczyste cytrusy, wznoszące się ponad nim. Ta czekolada ma w sobie coś lekko męczącego, co jednak sprawiło mi dziką przyjemność (jakkolwiek to brzmi), co można porównać trochę do sadystycznego Zottera 100 % (chociaż w zupełnie inny sposób). Na pewno jeszcze wrócę do tej czekolady.


ocena: 9/10
kupiłam: Świeżo Palona
cena: 8 zł (za 25 g)
kaloryczność: 597,5 kcal / 100 g (ze strony internetowej)
czy kupię znów: tak

Skład: ziarna kakao z Madagaskaru, cukier trzcinowy, czysty tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa, różowy pieprz, combava (limonka kaffir)

22 komentarze:

  1. Ale fajna! Jak tak sie czyta, to nawet ma sie ochote! To jest takie polaczenie, jakiego nie znajdziesz w normlanych sklepach! I nie wiedzialam, ze jest takie cos jak,, rozowy pieprz,, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o wielu rzeczach po raz pierwszy słyszę właśnie dzięki czekoladom. :D

      Usuń
  2. charlottemadness13 stycznia 2016 05:58

    Narobiłaś mi smaka z rana na dobrą,gorzką ew.deserową tabliczkę.W sumie dziś duża dawka magnezu będzie potrzebna :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Była to dobra czekolada, tylko ma jedną dość poważną wadę: przy kawie robi się niedobra. A ja lubię jeść czekoladę do kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko kiedy jem czekoladę do kawy, więc... w tym przypadku najwidoczniej mam szczęście, że jej w taki sposób nie próbowałam, jednak potrafię sobie wyobrazić, że z kawą smakowałaby dość dziwnie.

      Usuń
  4. Wszystko fajnie, pięknie, nawet nie aż tak dużo kakao to pewnie bym dała radę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, bo była naprawdę lekka, co będę chyba do znudzenia powtarzać. ;D

      Usuń
  5. Mimo, że cytrusowe smaki to nie nasz gust to jednak czujemy się zainteresowane tą tabliczką zwłaszcza, że akcent pieprzu nie jest jakoś silny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I biorąc pod uwagę to, że generalnie cytrusów samych w sobie tam nie ma, a to wielka różnica! Założę się, że miałaby u Was spore szanse.

      Usuń
    2. A z tym to jednak bywa różnie, bo ostatnio piłyśmy sok żurawinowo-wiśniowy. Jednak dla nas smakował jak sztuczny smak maliny i nie byłyśmy wstanie dopić go do końca.. :P

      Usuń
    3. Dla mnie każdy sok (kupny) ma sztuczny smak, więc ich po prostu nie pijam. :P A tu jednak jest coś innego!

      Usuń
  6. Chociaż nie mam wątpliwości co do jej jakości, to ta Menakao kusi mnie najmniej ze wszystkich (limonka, mięta pieprzowa, nieee..). I bardzo dobrze, bo ile można tworzyć zakładek z nazwami "PYCHA!" "Mniamm" "Do kupienia" itd. xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro pieprz jest słabo wyczuwalny, to czekolada zaczęła mnie kusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. aaaaa zjadłabym! jeszcze z pieprzem.. daj kawalątek! miałam napisać, że zdziwienie, bo taka niska cena, a później dotarłam do gramatury.. :) ale czekolada kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, bardzo "duża" tabliczka w bardzo "niskiej" cenie. :D

      Usuń
  9. Ja tam nie chcę do niej wracać. Doświadczenie bardzo ciekawe, zajebista czekolada, ale... no kurde, inne Menakao zdecydowanie mocniej mnie uwiodły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym wrócić do wszystkich próbowanych dotychczas (+ wreszcie otworzyć resztę).

      Usuń
  10. A z kalorycznością na bank coś jest nie tak. Ja się posiłkuję wartościami odżywczymi deklarowanymi na stronie internetowej Menakao.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz zauważyłam, że jest odmienna. Hm... na niektórych opakowaniach Zottera i na stronie też czasem jest różna - i ciekawe z czym to zjeść? Chyba też będę podawać tą ze strony.

      Usuń
  11. Kurde, lada dzień (a dokladnie w weekend) czeka mnie degustacja dobrych ciemnych czekolad i boję się, że nie wychwycę tyle co Ty. Jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczyść umysł, nie myśl specjalnie o niczym, a zwłaszcza o czekoladzie. Niech skojarzenia przychodzą same; nie próbuj niczego doszukać się na siłę.
      Dasz radę! :D

      Usuń
  12. Ile smaków w tej czekoladzie:) . Kuszące cytrusy:)

    OdpowiedzUsuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)