niedziela, 1 maja 2016

Reese's Milk Chocolate filled with Reese's Peanut Butter mleczna z masłem orzechowym

Co można kupić w prezencie pt. american dream lepszego, niż gigantyczną czekoladę Reese's osobie ubóstwiającej czekoladę i masło orzechowe?
...
Wszystko.
Podziękowałam, do Polski zabrałam, ale przed otwarciem jej drżałam.
A naprawdę, kiedyś kochałam Reese's - nie wypieram się. Rok temu ich babeczki pozgarniały u mnie dziesiątki, ale... wierzcie mi, przez rok gust może zmienić się o 180 stopni, pozostając niezmiennym, bo w sumie... dalej kocham czekoladę i masło orzechowe...*


Reese's Chocolate to mająca całe 192 g czekolada mleczna z masłem orzechowym produkowana przez Hershey's. 

Otworzyłam pomarańczowe opakowanie i od razu poczułam zapach masła orzechowego i świątecznych czekoladopodobnych figurek. 

Połamałam grube kostki, które zaczęły się trochę rozpuszczać i brudzić palce. Czekolada była za miękka; jeszcze trochę a mogłabym ją rwać, a nie łamać. A była trzymana w chłodnej szufladzie!

Kiedy włożyłam kostkę do ust, zszokowała mnie jej oleista proszkowość. Dosłownie jakbym jadła jakieś mleko w proszku z cukrem i paskudnym tłuszczem, a nie czekoladę. Cukier rozszedł się po ustach i przez moment myślałam, że nic innego nie wyczuję. Nadeszła jednak chwila, w której i mleczność poczułam. Nijaki smak odtłuszczonego mleka. Wierzchnia warstwa kostki rozchodziła się błyskawicznie, ale miałam wrażenie, że trwało to w nieskończoność.
Tłuszcz oblepił mi usta, czułam go na wargach i rękach. W smaku się to nie ujawniło gorzej, niż w przeciętnej taniej czekoladzie za jakieś 2-3 zł, ale sam fakt tłustości był po prostu nadzwyczajnie obrzydliwy.
W pewnym momencie słodycz zaczynała drapać w gardle - przy pierwszej kostce!

Warstwa cukrowo-tłustej brązowej masy czekolady była straszliwie gruba, masła orzechowego było o wiele mniej, lecz w końcu i ono zaczęło się przebijać. Najpierw ujawniło się jako fistaszkowa nutka, później doszła do tego odrobina soli.
Kostka w pełni odsłoniła wreszcie miękką grudkę, jeszcze bardziej tłustą i zaklejającą od czekolady, masła orzechowego. To był po prostu olej z masłem orzechowym i cukrem.
Prawda, wyraziście orzechowe z przyjemnym wybawieniem, jakim była sól. Natknęłam się na malutkie kawałki orzechów, które tylko tyle, że były. Masło to wydało mi się wilgotne, w przeciwieństwie do tego z babeczek Reese's.

W końcu drapanie w gardle było już nie do zniesienia. Gorzej, niż bym jadła sam cukier, bo tu cukier złączył się z najgorszą paletą tłuszczy. Wydawało mi się, że przez kilka kolejnych dni nie wymyję ust z warstwy tłuszczu.

Nie potrafię za bardzo odnieść się do chociażby Wawela z masłem orzechowym, ale... poziom smaku jest chyba wyrównany. Nadzienie Reese's jest chyba mimo wszystko bardziej takim słonym masłem orzechowym, niż nie wiadomo jakim kremem. W przypadku Reese's nie znam ceny itp., a teraz pewnie i Wawelowi inną ocenę bym wystawiła.

*...kocham dobrą czekoladę i dobre masło orzechowe, a to idealne antonimy do tej czekolady.


ocena: 2/10
kupiłam: dostałam
cena: -
kaloryczność: 512 kcal / 100 g
czy znów kupię: nie

29 komentarzy:

  1. Hahah,woedzialam,ze bedzie slabo XD Jadlas tyle ,,wyrafinowanych,, i wysokiej jakosci czekolad,ze taka jest nie dobra i nie robi na tobie wrazenia ,rozumiem to :D Ja jako jeszcze malo wybredny smakosz pewnie bym sie nią zachwycila,a raczej jej maslem orzechowym(ktore tez kocham :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to już nawet nie chodzi o smak, ale ta oleistość, to wszystko... Nie wiem, mogłaby nie pasować i wielbicielom Reese's, bo tak jak pisałam, masło orzechowe jest inne niż w babeczkach.

      Usuń
  2. charlottemadness1 maja 2016 07:18

    W takich przypadkach lepiej wziąć łychę masła orzechowego do buzi :P
    Tak mi przyszło na myśl... Ciekawe jak by smakował Zotter z masłem orzechowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to raz się łychę masła orzechowego tak zjadło... xD Od tej czekolady już bym wolała zwykle masło.
      Zotter? Pewnie obłędnie.

      Usuń
  3. Mam dzisiaj dziwny nastrój bo jak tylko zobaczyłam miniaturkę tej czekolady przy nazwie twojego bloga to zaczęłam się cieszyć niczym głupi do sera. Wiedziałam, że będzie "hejt" i się nie rozczarowałam xD. Tak jak lubię babeczki R. tak potrafię przyznać, że sama czekolada jest bardzo słaba. A tu mamy znacznie więcej czekolady niż w normalnych babeczkach. Nie wiem czy i ja bym równie niskiej ceny nie wystawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że tu nawet masło orzechowe było inne jakieś, myślę, że bardzo możliwe, że byś wystawiła. :P

      Usuń
  4. Jadłam tylko te mini drażetki Reeses więc ciężko na ich podstawie stwierdzić jakoś czekolady i tego masła orzechowego, bo są one naprawdę mini :D Z tego co jednak czytam na UWAGA, BO TO WAŻNE POLSKICH blogach, wszyscy zwykle nie podzielają zachwytu Amerykanów. Więc albo to my mamy jakieś bardziej wysublimowane podniebienia albo już sama nie wiem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi o tych drażetkach nie mów! Toż to paskudy!
      Popatrz na amerykańską kuchnię pełną chemicznych burgerów, a na to, jak jedzą bloggerki... chyba mamy odpowiedź, w czym rzecz. :P
      Poza tym w USA to poziom naszych Waweli, więc... xD

      Usuń
  5. Chyba worst american nightmare. Jak widzę, nie tylko dla mnie. Bhuhgffsguja - zanosi się szatańskim śmiechem. Do opisu tej czekolady pasuje tylko jedno słowo: MASŁO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby chociaż... Ja bym to raczej margaryną nazwała.

      Usuń
    2. Zastanawiałam się nad tym, pisząc komentarz, ale chciałam jakoś nawiązać do słonego nadzienia. Niech będzie więc mesło albo miasło :D

      Usuń
  6. Matko fuj. Ja nie dałam rady czekoladzie z babeczki Reese's, dlatego też za nimi nie szaleję, a ty tutaj miałaś jej taką grubą warstwę ;-;
    Współczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale musiałam chociaż spróbować, by móc z czystym sumieniem zjechać. :>

      Usuń
    2. Warte poświęcenia :3

      Usuń
  7. Takim prezentem trzeba od razu poczęstować ofiarodawcę, uprzejmość i zemsta w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że ofiarodawca naprawdę chciał dobrze!
      ...jak można. :P

      Usuń
  8. Nie rób mi tego - ja ją tak uwielbiam :<

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja tam bym nie pogardziła, bo Reeses kocham ^^ Chociaż marzy mi się spróbować bardziej ekskluzywnej czekolady z masłem orzechowym, Zotter faktycznie mógłby się wziąć do roboty :D Kurczę, chociaż boję się testować w większej ilości "lepsze" czekolady, bo potem wszystko inne też będzie dla mnie takie meh xP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i potem do bankructwa już blisko. :P Jednak dobry skład i wartości lepszych czekolad biją na głowę te, więc serio plusy przeważają szalę.

      Usuń
  10. Taki smuteczek :/ W sumie to my tylko raz ze dwa lata temu jadłyśmy babeczki od Reeses bez białego cukru i wtedy je pokochałyśmy, ale jakby to było dzisiaj? Też nie wiadomo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak były mniej powszechne, a produkty z masłem orzechowym to były jakieś białe kruki, to nie dziwne, że człowiekowi smakowały. ;)

      Usuń
  11. Ale mnie zatkało jak zobaczyłam, co za twór się u Ciebie pojawił! Czekolada ta nawet mnie nie kusi mimo, że babeczki Reese's uwielbiam :) I w sumie, bardzo, ale to bardzo niską ocenę dały jej Twoje kubki smakowe. Ja pamiętam jak jadłam jakiegoś bałwana z Reeses, jakaś tam wersja świąteczna w formie wielkiej figury. Paskudne to było. Cukier z cukrem i przecukrzone nadzienie z PB. Never ever again.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie nie kusiła, ale jak już dostałam... :P
      A ta czekolada... żeby to chociaż cukier z cukrem był, a tu jeszcze ta oleista margarynowość, meeh.

      Usuń
  12. Kimiko ja chyba dwa lata temu jadłam te mini babeczki Reese's i były ohydne bllle z pół roku leżały i nikt ich nie chciał. Jadłam też te duże pakowane po dwie szt w białej czekoladzie to już było duże lepsze . Teraz kuzynka kupiłam mi krem Reese's czekam aż mi przyśle .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe Reese's mi rok temu smakowały. ;) W tych małych zwykłych to przerażają proporcje, bo czekolady strasznie dużo, tak jak tutaj.
      A ten krem to taki krem, czy po prostu masło orzechowe Reese's? Jaki to ma skład?

      Usuń
    2. Krem orzechowo-czekoladowy skład nie widziałam jeszcze. Paczka wysłana wczoraj ma być około środy:).

      Usuń
    3. To daj znać, jak przyjdzie.
      W USA trzymałam w rękach masło orzechowe Reese's, ale oleje palmowe, cukry i inne diabły mnie odstraszyły. :P

      Usuń
  13. Teraz też zamarzyłam o tabliczce Zottera z prawdziwym masłem orzechowym <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pochwalę, że mam też czekoladę z prawdziwym masłem orzechowym. :D Ale taką grubaśną Zotterkę bym chciała i to jeszcze jak!

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)