wtorek, 10 maja 2016

Vosges Black Salt Caramel Bar ciemna 70 % z palonym karmelem i czarną solą morską hawajską

Dzisiaj po raz kolejny chciałabym Wam przedstawić czekoladę Vosges, jednak tym razem już z mniej szalonym dodatkiem, a jednak takim, na który właściwie trudno trafić. Pomijając fakt, że czekolad z solonym karmelem za wiele nie ma, to upolowanie dobrej 70-tki z solonym karmelem... no, przyznam, że jeszcze takiej nie jadłam, żeby nie powiedzieć, że graniczy to z cudem.
Do Vosges samego w sobie załapałam już spore zaufanie, więc po tę tabliczkę sięgnęłam z wielkim entuzjazmem.

Vosges Black Salt Caramel Bar to ciemna czekolada, o zawartości 70 % kakao, z palonym karmelem i czarną solą morską hawajską. Jak się dowiedziałam dopiero po otwarciu, jest to czekolada nadziewana.

Po otwarciu srebrnej, zdobionej folii poczułam się... oszukana. Napaliłam się na lepszą wersję Lindt Excellence Sea Salt Caramel, a tu już zobaczyłam, że na jednej kostce jest trochę... płynnego karmelu. Czyżby miało to oznaczać pierwsze rozczarowanie Vosges?

Powąchałam. Bardzo ciemna tabliczka pachnie... równie ciemno. Przeplatają się tu mocno palono-kawowe nuty z odrobiną słonawego akcentu. Taki jakby... zapach morza. Obstawiałabym tu wyższą zawartość kakao niż 70 % i brak dodatków / nadzienia, no ale...

W końcu spróbowałam. Czekolada sama w sobie jest bardzo mocna w smaku. Kakao jest głębokie i wyraziste o smaku bezsprzecznie prażono kawowym. Jest ona głównie gorzka, z domieszką słodyczy, minimalnie tłusta i rozpuszczająca się kremowo. Przepyszna!

Kiedy z wnętrza kostki wyłania się klejący, płynny, lecz wciąż bardzo gęsty i zbity karmel... najpierw czuć zdecydowanie słony smak. Językiem przyspieszyłam zupełne rozwalenie się kostki, a wtedy mogłam poczuć smak nadzienia.
Tego się nie spodziewałam. To wyraziście śmietankowy karmel, który chciałby jakby skierować się w stronę smaku krówki, ale nie pozwala mu jego bardzo palony charakter. Jest on pełen nut wręcz kwaskowato-słono-goryczkowatych. Smak palonego cukru trzcinowego jest... doskonały. Słodki, a zarazem niezwykle charakterny i niemający z uładzoną karmelową słodyczą nic wspólnego.

Sól dodatkowo nasilona jest dzięki soli hawajskiej, a dodatkowym podkreśleniem, że ona tam jest, stanowi konsystencja nadzienia. Karmel jest gładki, ale ma w sobie ziarenka soli.
Warto wspomnieć coś o jego kolorze: jest ciemno brązowy z lekko szarawym odcieniem i w niczym nie przypomina znanego nam złocistego karmelu. To pewnie zasługa czarnej soli.

Gorzkość czekolady za ten czas nasila się. Nadzienie nie znika szybko, jego smak pozostaje już do końca rozpuszczania się kostki. Smak czekolady znowu staje się smakiem wiodącym, jednak wtedy jest już nieco bardziej słodki, ale także o wiele bardziej kawowy. Zaplątała się tu także lekka orzechowa nuta.

Ta czekolada zszokowała mnie podwójnie. Pierwszym razem, kiedy odkryłam jej formę, a drugim, kiedy spróbowałam. Zaskoczył mnie ten mocno kawowy, palony smak samej czekolady, nie mówiąc już o nadzieniu, które okazało się najlepszym półpłynnym karmelem, jaki w życiu w czekoladach próbowałam. Był tak charakterny, że nawet sobie tego nie wyobrażałam.
To chyba najlepsze wykonanie czekolady z solonym karmelem, jakie miałam okazję spróbować.


ocena: 10/10
kupiłam: Wegmans
cena: 6.99 $
kaloryczność: 488 kcal / 100 g
czy kupię znów: tak (właściwie, to już zleciłam komuś kupienie drugiej tabliczki :P)

Skład: ciemna czekolada (masa kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa, naturalny aromat waniliowy), karmel (śmietanka, organiczny cukier trzcinowy, organiczny syrop z brązowego ryżu, lecytyna sojowa), woda, sól morska

19 komentarzy:

  1. O kurcze,ale fajna!wiesz,ze uwiebiam takie polaczenia?podziel sie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaaasne, nie ma czym. :P Od czasu pisania recenzji już ta paczka (a w niej druga tabliczka) zdążyła przyjść i w dziwny sposób wyszła poza kolejkę - takie pierwszeństwo miałam. ;>

      Usuń
  2. charlottemadness10 maja 2016 06:33

    Połączenie palonego karmelu i soli i to jeszcze w świetnym wykonaniu.Żeby to w Polska produkowała takie świetne tabliczki,albo chociaż był do nich taki dostęp..Marzenie ściętej głowy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak... a ja nie mogę pojąć: skoro można obrzydliwe Hershey's sprowadzić, to czemu nikt sobie głowy nie zawróci lepszymi czekoladami?!

      Usuń
    2. charlottemadness10 maja 2016 20:12

      Hershey's to m.in gusta smakowe Polaków, tak jak Wedel itp.
      Niestety..

      Usuń
  3. o rety:) Nie wiem, czy pamietam tak pozytywna recenzje:) zdajesz sie byc zachwycona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu jestem nią zachwycona. :D Przyznam, że to jedna z najbardziej niepozornych czekolad, na jakie trafiłam.

      Usuń
  4. Kolejne 6 chi na minusie :/ W ogóle to jak weszłam na Twojego bloga i zobaczyłam zdjęcie, byłam pewna, że w czekoladzie jest gęsta i lejąca się krew. To by do Ciebie pasowało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że i taką bym zjadła. :P

      Usuń
  5. Nawet bym przeżyła lejące się nadzienie. Całość brzmi jak ideał słonego karmelu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest tak boska, że... nawet zmiażdżona kostka z drugiej tabliczki mi nie przeszkadzała. Zlizywanie karmelu-idealnego ze sreberka było samą przyjemnością. xD

      Usuń
  6. Mimo, że nie przepadamy za solonymi tabliczkami to jednak ta prezentuje się wybitnie głęboko apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam! A za takimi lejącymi, klejącymi nadzieniami niby nie przepadam!

      Usuń
  7. Bardzo ciekawa czekolada, tam za oceanem mają fajne tabliczki, tylko trzeba dobrze poszukać. Szczególnie ten karmel wydaje się niezwykły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. W pierwszym lepszym markecie można się tylko zirytować, że mają czekolady (i w sumie inne rzeczy) jeszcze gorsze niż w Polsce, ale jak się trochę czasu na to i owo poświęci... Jednak jak widać warto.
      Rzeczywiście nie jest zwykły. Myślę, że czarna sól odegrała tu bardzo znaczącą rolę.

      Usuń
  8. Fajna czekolada:) ja mam w domu galaxy karmel z solą i jakieś ciastka karmelowe z solą może być dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciastek karmelowych z solą to jeszcze nie widziałam. :P A zjadłabym!

      Usuń
  9. Ach, te kostki wyglądają tak idealnie :D

    OdpowiedzUsuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)