poniedziałek, 1 sierpnia 2016

lody Grycan Biała czekolada

Biała czekolada... sięgając po nią można się czuć, jak w rosyjskiej ruletce. Słodka, kremowa, śmietanokwa, z nutką wanilii, czy cukier wymieszany z cukrem oraz ze stęchłą margaryną i innymi najtańszymi tłuszczami? Z czym mamy do czynienia od razu możemy wywnioskować po składzie, cenie, albo po prostu po producencie. Co, jeśli chodzi o lody o smaku białej czekolady z kawałkami białej czekolady? Szczerze? Nie mam zdania, z jednej prostej przyczyny: nigdy ich nie jadłam. 

Lubię jednak poszerzać swoje horyzonty, a jako, że lubię białą czekoladę i w zeszłym roku przypasowało mi parę smaków Grycana mimo silnej słodyczy, to lody Grycan dla koneserów Biała czekolada wydały mi się propozycją obowiązkową do przetestowania, tym bardziej, że czytałam o nich wiele pochlebnych opinii.
(Dla ciekawskich: recenzja pisana była zimą.)

Otworzyłam i powąchałam białą masę. Słodka śmietanka. Bardzo intensywna. Przywodząca na myśl białą czekoladę, w której jednak wanilii nie uświadczymy. Taka też może być dobra, więc nie załamałam się, tylko wreszcie spróbowałam.
Lody są bardzo gęste, a jednocześnie miękkie i kremowe. To jest właśnie wielki plus tego, że zrobione są na bazie śmietany kremówki, co czuć także w smaku. Tej śmietance w dużej mierze zawdzięczają delikatną tłustawość.
Nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli powiem, że smakiem, który głównie czułam, była słodycz.
Raz, że to Grycan, dwa, że biała czekolada.
Nie mogę powiedzieć, że są bardzo, straszliwie przesłodzone, ze względu na to, że białe tabliczki takie właśnie są, a kupienie tych lodów i oczekiwanie, że nie będą zbyt słodkie, byłoby po prostu nie-myśleniem, łagodnie mówiąc. Tym samym kierowałam się przy lodach chałwowych, jednak dzisiaj recenzowane są znacznie słodsze.
Oprócz tej słodyczy, czułam jednak śmietankowość z mlecznym motywem. Wszystko to tak współgrało, że masa przywoływała na myśl właśnie przesłodzoną białą czekoladę, nie zaś przecukrzone lody śmietankowe. 

Dodatkiem, o którym nie mogę nie wspomnieć, bo jest on dość ważny dla całej recenzji, są kawałki, a właściwie płatki, "białej czekolady". Nierównomiernie rozmieszczone: albo ich nie było, albo były w skupiskach po kilka większych kawałeczków. Jak smakowały? Przede wszystkim słodko-śmietankowo. Tłuste i gumowato-proszkowate. Dziwnie się rozpuszczały, idąc w grudki. Według mnie były to kawałki białej polewy, a nie czekolady. Polewy, udającej białą czekoladę, którą dodają często do batonów. W składzie ani śladu tłuszczu kakaowego, wanilii też - tak samo, jak w całych lodach.

O tyle, o ile smak lodów nawet prawie mi odpowiadał, tak te kawałki były wstrętne i mogłoby ich nie być. Lody są bardzo słodkie, jednak jeszcze do zjedzenia (zakładając, że wiemy, że sięgamy po smak "biała czekolada"). Jako, że kawałków czekolady było raczej niezbyt wiele, a i grubymi ich nazwać nie mogę, aż tak bardzo mi życia nie utrudniały. Słodycz i jeszcze raz słodycz, ale na lodowo-cukrowy głód może być. Brakowało mi jednak tu wyraźniejszej "czekoladowości".
A skład...? Kurde, wystarczyłoby naprawdę kilka składników, a nie...


ocena: 4/10
kupiłam: Stokrotka
cena: 8.99 zł
kaloryczność: 168 kcal / 100 ml 
czy kupię znów: nie

Skład: śmietana kremówka, woda, cukier, biała czekolada 9% (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, serwatka w proszku, tłuszcz palmowy, laktoza, lecytyna sojowa, aromat), odtłuszczone mleko w proszku, ziemniaczany syrop glukozowy, masło z mleka, tłuszcz kokosowy, jaja, aromat, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), stabilizatory (mączka chleba świętojańskiego, guma guar)

20 komentarzy:

  1. Jadłam je w Grycanie,bo tez myślałam,ze bedą super,a tutaj takie rozczarowanie :/ Pozostaje przy mojej ukochanej róży i makowych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makowe rzeczywiście są pyszne! A różane zawsze chciałam spróbować, ale nie mam gdzie kupić, a na gałki nie wezmę, bo jakoś nie mam zaufania do tego typu miejsc w moim mieście. :P

      Usuń
  2. charlottemadness1 sierpnia 2016 06:34

    Biała czekolada,czy to jako tabliczka czekolady czy po prostu smak w lodów zawsze jest ryzykowna. Zazwyczaj w więcej niż 90% otrzymujemy "pulpę"cukru na czele z margaryną.Dobrej jakości białej czekolady ze świecą szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Tylko, że to lody to liczyłam na słodką śmietankę, a tu... eh.

      Usuń
  3. No to kicha z tymi lodami:( . Wróciłam wczoraj wieczorem:). Słodycze przywiozłam,zrobię zdjęcie i wyslę ci na maila ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, wieczorem przejrzę maila i w ogóle, bo teraz mam masę rzeczy do nadrobienia. :P

      Usuń
  4. Wstyd ale ja jadłam w zasadzie tylko 3 smaki Grycan:/ były to truskawkowe,pistacja i wanilia.Ta ostatnia była tak obrzydliwa,że nie dałam rady zjeść:/czuć było taki chemiczny posmak który osadzal się na języku:(nigdy więcej wanilii od Grycan!Ale pistacjowe bardzo dobre:)Białą czekoladę też widziałam ale po Twojej recenzji na pewno nie zjem;)
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki wstyd, Grycan aż taki warty uwagi nie jest. :P Aż dziwne, bo to właśnie pistacja często nie wychodzi.

      Usuń
  5. Słodsze od chałwowych?! Wymiękam... :P Kiedyś się Grycanami zajadałam, ale to droga i nazbyt kaloryczna sprawa. Białej czekolady na wszelki wypadek nie kupię, chyba że w gałce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele! Uh, tego to nawet gałka Cię zmęczy.
      Taak, ja też już Grycana sobie darowałam (oczywiście zaległe recenzje).

      Usuń
  6. Chyba miałam raz wątpliwą przyjemność skosztowania tych lodów. I chyba wobec powyższego nie dziwi nikogo moja niechęć do tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby to były pierwsze Grycana, jakie próbowałam, na pewno byłabym o wiele bardziej sceptyczna w kwestii próbowania. :P

      Usuń
  7. Bardzo lubimy lody Grycana i chyba najlepsze to kokosowe i chałwowe :) Białej czekolady nie jadłyśmy i choć kusi od dawna to wiemy, że słodycz byłaby dla nas nie do przejścia skoro już te wyżej wymienione dzielimy na dwa podejścia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, chociaż mi jeszcze bodajże piernikowe bardzo smakowały.

      Usuń
  8. Próbowałam je z rok temu. Pamiętam, że mi smakowały, jednak byłam wtedy na cukrowym głodzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie dobrze, że akurat na cukrowy głód trafiło. :P

      Usuń
  9. To prawda, igranie z białą czekoladą bywa niebezpieczne ;) Ja na Grycanie zawiodłam się już po całej linii więc NIGDY się już na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę smaków jest naprawdę niezła, ale pewnie dlatego, że na rynku żadna firma ich nie robi lepiej (w ogóle właściwie nie robią).

      Usuń
  10. Wow, nie spodziewałam się tak ostrej oceny. Znaczy, sądząc po większej części recenzji myślałam, że nawet Ci smakowały. I już się chciałam kłócić w komentarzu, że są fuj :D Jeny jak ja się z nimi męczyłam, kupiłam pudełko na rzecz kokosowych (wrrr) i jadłam je chyba na 4/5 razy, bo były tak cholernie słodkie że po paru łyżkach mi się odechciewało. A te kawałki 'czekolady' to już totalna pomyłka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, gdzie Ci ta większa część. :P Przedstawiłam punkt widzenia, że ok, że nawet rozumiem, że białe czekolady są strasznie słodkie, ale np. "słodsze nawet od chałwowych" to już ni jak do komplementu zaliczyć nie można. :P (Swoją drogą... przeciętna biała czekolada jest słodsza od przeciętnej chałwy? xD nigdy tak o tym nie myślałam).
      Na rzecz kokosowych?! Uh, byłabym wściekła, gdyby to była moja zła decyzja. ;>

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)