niedziela, 21 sierpnia 2016

Zotter Strawberry + Pineapple and Pepper ciemna mleczna 60 % z kremem truskawkowym, ananasowym i z białej czekolady z pieprzem

Gdy coś się kończy, zawsze robi mi się trochę smutno. Tym razem mam tu na myśli chociażby wiosenno-letnie smaki Zottera, których na stronie nie widziałam już od miesiąca, a w mojej szufladzie zajmują coraz mniej miejsca. Na schyłek lata zostawiłam sobie obiecujące, "poważniejsze" tabliczki. Dzisiejszej bohaterce nie dałabym jednak rady opierać się ani dnia dłużej.


Zotter Strawberry + Pineapple and Pepper to mleczna czekolada o zawartości 60 % nadziewana kremem truskawkowym, ananasowym oraz z białej czekolady z pieprzem. 

Po rozchyleniu papierka zobaczyłam intensywnie brązową tabliczkę, której wygląd i zapach wskazywały na najwyższą klasę. Poczułam tu palony aromat ciemnej mlecznej czekolady, kojarzący mi się z dobrym piernikiem przez wyczuwalne przyprawy: cynamon i pieprz.
Oprócz tego znalazłam tu akcent soczystych owoców (oczywiście truskawek i ananasa) otoczonych waniliowo-śmietankową mgiełką.

Po przełamaniu czekolady zobaczyłam pastelowe kolory poszczególnych warstw, od których rozszedł się mocniejszy zapach właśnie ich, nie piernika. 

Przegryzając się przez czekoladę, najpierw mogłam rozkoszować się gorzką czekoladą z odrobiną naturalnego, tłustego mleka, o palonej, nieco karmelowej, słodyczy z akcentami kawy i piernika o dużej zawartości przypraw korzennych.
Oprócz cynamonu (którym Zotter lubi doprawiać czekolady) czułam tu pieprz, którym nasiąkła, ale który również bardzo szybko wydobywał się z białoczekoladowej warstwy. 
Od niej rozchodziła się subtelna słodycz wanilii (oraz pozostawała aż do samego końca jako nieco waniliowy posmak) okraszona błogą, tłustą śmietanką, jednak bardzo szybko przykrywał ją kwasek. 

ananasowa
Ten smak był lekki, rześki i niesamowicie soczysty.
Mocniej i wyraźniej zarysowywał się ananas, którego małe włókna kryły się w żółtym, nieco śliskim, ganaszu i który do złudzenia przypominał surowy owoc. Jego słodycz była jedynie naturalna, zmieszana z kwaskiem. Ta część spróbowana osobno tylko utwierdziła mnie w przekonaniu o swojej owocowej naturalności - w niczym nie przypominała zasłodzonego ananasa z puszki. To była świeża natura! 

Ananasową część odebrałam jako prostszą i mniej słodką od truskawkowej. Ta bowiem okazała się bardziej cudną konfiturą, aniżeli surowymi owocami. Przypominała tę z Zotter White Chocolate with Strawberries, chociaż wydała mi się minimalnie mniej cynamonowa na rzecz pieprzu (którym prawdopodobnie nasiąkła). Jej smak wyłaniał się chwilę po ananasie i powodował ponowne nasilenie pieprzności. Nie było w niej jednak nic ordynarnego. 

To właśnie pieprz i soczyste kwaski owoców z delikatnym już akcentem czekolady zamykają tę kompozycję i na stałe zapisują się w pamięci i sercu.
Ta czekolada okazała się rzeczywiście poważną, dostojną i wytrawną kompozycją o wyrazistym smaku owoców, odważnie doprawionym pieprzem. Mimo obecności waniliowej białoczekoladowej warstwy jej słodycz jest znikoma. Czekolada, jaką otulono nadzienia była boska (taka piernikowo-palona!).

W pełni zgadzam się z opinią Basi z Sex, Coffee and Chocolate i podpisuję się pod słowami, że to niezwykle erotyczna czekolada, "letni zmierzch". 


ocena: 10/10
kupiłam: foodieshop24.pl
cena: 16 zł
kaloryczność: 502 kcal / 100 g
czy kupię znów: mogłabym

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, pełne mleko w proszku, syrop glukozowo-fruktozowy, koncentrat ananasowy (5%), truskawki (4%), suszony ananas (4%), suszone truskawki (3%), odtłuszczone mleko w proszku, mleko, koncentrat truskawkowy (2%), pieprz (0,5%), słodka serwatka w proszku, lecytyna sojowa, koncentrat cytrynowy, pełen cukier trzcinowy, sól, proszek cytrynowy (cytryny, skrobia kukurydziana), suszone jagody, wanilia, cynamon

18 komentarzy:

  1. Oryginalne połączenie smaków, ale raczej nie w moim guście. Już nawet pomijając truskawkę to na myśl o ananasie w czekoladzie źle mi się robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ogólnie ananasy lubisz? Czy po prostu w czekoladzie Ci nie pasuje?

      Usuń
  2. charlottemadness21 sierpnia 2016 09:00

    Jadłam ja tydzień temu. I była CUDOWNA ! Każdy szczegół byl dopracowany.Erotyczna gra smaków

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie naprawdę bardzo, bardzo fajna. Wolałabym tylko inny mus zamiast truskawkowego, bo ananas słodki i truskawka też. Ja np. do ananasa widziałabym coś bardziej orzeźwiającego, ale nie coś typowo tropikalnego - mango itd, ale może... arbuz? Reszta mi odpowiada. Nie ma obezwładniającego poziomu kakao, jest moja ukochana biała nawet jeżeli mało z niej słodyczy, fajny musik i odrobina pikanterii, aby nie było nudno. Jest okej, nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tutaj są kwaski... ananas surowy nie jest przecież zbyt słodki, raczej kwaśny. Arbuz? Ten to dopiero jest słodki. :P
      "Okej" jak dla mnie to za mało powiedziane!

      Usuń
  4. Wszystko super, do dwóch smacznych owoców został dodany piernik, a konsystencja jest miła podniebieniu i sercu. Co z tego, skoro efekt zrujnowano pieprzolem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A idź Ty, nic nie zrujnowano, bo idealnie doprawiono. :>

      Usuń
  5. Ten pieprz jest intrygujący, jak będzie okazja to kupię (pewnie w przyszłym roku, skoro to sezonowa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam!
      Jak się znów pojawi, to wiem, że skuszę się ponownie. ;)

      Usuń
  6. Dla duetu truskawki z ananasem to nawet obecność pieprzu byśmy wybaczyły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśleć, że ja nigdy na ten duet taki sam w sobie nie wpadłam... :>

      Usuń
  7. Brzmi ciekawie, ale to raczej nie jest smak Zotter'a dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeden z lepszych nadziewańców i zdecydowanie najcudowniejsza letnia wersja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pierwszą częścią się zgadzam, co do drugiej... nie wiem, jak dla mnie obok aroniowej tabliczki i White with Strawberries (mam chyba do niej już sentyment, bo przekonała mnie do truskawek w czekoladzie). :P

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)