poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Zotter Vodka mleczna 40 % z nadzieniem z batatów (słodkich ziemniaków), moreli i karmelowej czekolady z wódką ziemniaczaną

Wódka na pewno nie należy do wykwintnych trunków, ale... kto powiedział, że i jej nie da się jakoś ciekawie wkomponować w słodycze? Norderd to firma z dolnej części Austrii, która produkuje wódkę o 40 %-owej zawartości alkoholu z ziemniaków, co muszę przyznać, i tak nie brzmi zachęcająco. Przejdźmy więc może do czegoś o wiele bardziej zachęcającego.


Zotter Vodka to czekolada mleczna, o zawartości 40 % kakao, z nadzieniem ze słodkich ziemniaków, moreli i karmelowej czekolady z wódką (z ziemniaków) Norderd.

Od razu po rozchyleniu złotego papierka poczułam słodycz i alkohol z silnie owocowymi nutami. Było to utrzymane w solidnych "ramach" dobrej mlecznej czekolady.

Przełamałam tabliczkę i już wiedziałam skąd ta "rama" - warstwa czekolady jest bardzo gruba. Mocno trzyma miękkawe, jasne nadzienie, którego zapach w tym momencie nabrał ordynarności. Jednak wciąż nie było tu nic z "bezczelnego" spirytusu - miałam wrażenie, że wewnątrz jest spora ilość owocowego likieru. Na pewno czułam morele, ale nie nazwałabym ich suszonymi. Wydały mi się soczyste.

Chcąc się wreszcie przekonać, o co chodzi, wgryzłam się w tabliczkę.
Kremowa czekolada szybko zaczęła się rozpuszczać. Słodycz jak zwykle okazała się całkiem silna, ale dobrze utrafiona razem z ilością kakao. Zalewała ją ogromna ilość naturalnego, tłustego mleka - poezja.

Już po chwili spod czekolady wyłaniają się morele - ich smak pełen soczystego kwasku i słodyczy. Robi się słodko - to tłuste, miękkie i wilgotne nadzienie dochodzi do głosu. Od niego bije też pewna alkoholowość - początkowo bardzo delikatna.
Przy morelach pojawia się wciąż "owocowa" nuta, ale już znacznie mniej słodka... bardziej... marchwiowo-orzechowo-ziemniaczana... Toż to bataty! Powiedziałabym, że lekko upieczone w dodatku. Morele nasiliły przy nich soczystą owocowość, słodycz cały czas się rozkręcała, a alkohol... rozwijał się w swoim własnym tempie, ale, ku mojemu zdziwieniu, coraz bardziej skłaniał się w owocowym kierunku. To wszystko trochę skojarzyło mi się z nadzieniem z Lindt Carrot Cake - ale w bardziej owocowo-alkoholowym wydaniu.

Alkoholowy motyw w końcu nasila się na tyle, by lekko zaszczypać w język, jednak jest to też moment, w którym dałabym sobie rękę uciąć, że to jakiś morelowy likier, a nie wódka. W tym szczypaniu w język czułam wyraźnie także przyprawy - wanilię i chyba szczyptę cynamonu. Ten z kolei znów nasilał smak słodkich ziemniaków. Ogólna słodycz była dość silna, ale raczej nie tak bardzo karmelowa, jak się spodziewałam. Podbijała chyba jeszcze wrażenie obcowania z likierem.

Przyznam, że ta czekolada nieźle mnie zaskoczyła, ale nie tym, czym myślałam, że zaskoczy. Po pierwsze jest bardzo słodka (jak dla mnie chyba już nawet nieco za słodka) i soczyście owocowa, bardzo wyraziste są tu bowiem morele oraz słodkie ziemniaki. Dzięki nim (przez nie?) wódka w ogóle przybrała tu postać owocowego likieru - całkiem silnego jak na likier, ale bardzo słabego jak na wódkę.
Tu jednak warto się zatrzymać, bo z wódką ziemniaczaną nigdy nie miałam do czynienia (w ogóle nie znam się na wódkach), a już pisząc recenzję poczytałam, że jest ona o wiele delikatniejsza w smaku niż zbożowa. To także może wyjaśniać, dlaczego wbrew pozorom alkohol nie jest tu najmocniejszą nutą.
Mimo wszystko uważam jednak, że czekolada ma mało wspólnego z nazwą - w końcu nacisk jest położony na smak moreli i słodkich ziemniaków. Duet ten wyszedł tu naprawdę świetnie - o wiele lepiej niż w przekombinowanej Verjuice Green Grapes, z którą to w ogóle tego połączenia nie skojarzyłabym (bo tam było ono za bardzo zakłócone), gdyby nie recenzja Basi (dodana swoją drogą w dniu mojej degustacji Zotter Vodka).


ocena: 8/10
kupiłam: foodieshop24.pl
cena: 16 zł
kaloryczność: 534 kcal / 100 g
czy kupię znów: nie

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, słodkie ziemniaki, wódka z ziemniaków (5%), miazga kakaowa, suszone morele, masło, syrop glukozowo-fruktozowy, odtłuszczone mleko w proszku, lecytyna sojowa, pełen cukier trzcinowy, sól, wanilia, cynamon, chili Bird's eye

20 komentarzy:

  1. Ciekawa!Gdyby nr ten alkohol i morele,to byłaby dobra dla mnie(kocham bataty XD) Ale Zotter nie zawiódł,jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada z samymi batatami też byłaby świetna! :D Może nie zamiast tej, ale po prostu jako zupełnie inna tabliczka.

      Usuń
  2. charlottemadness8 sierpnia 2016 06:33

    Ostatnio jej nie było..Może w najbliższym czasie będzie okazja,bo pod koniec sierpnia planuję zamówienie.Nie jestem fanką wszelkich alkoholi,a tym bardziej wódki,jednakże ta czekolada kusi mnie ze względu na bataty i morele,które wręcz kocham.Chciałabym spróbować jak się spiszą jako "alkoholowy trunek" :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, w końcu to Zotter i... bataty. :D

      Usuń
  3. Patrząc na grafikę i na nazwę można by sądzić, że to będzie coś urywającego głowę mocą alkoholu. Nie wiem co o niej sądzić, bo słowo "wódka" potrafi mnie nieźle odstraszyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Za mocno alkoholowa jak na mój gust, raczej odpuszczę. Ale dzięki za recenzję, fajnie się czyta, nawet jeśli to czekolada nie dla mnie i tak zostają setki Zotterów, których jeszcze nie próbowałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dążę do spróbowania wszystkich! Biorąc pod uwagę zmienność oferty, to nierealne, ale... marzenia mogą być nierealne. :D

      Usuń
  5. Bataty z morelami mogą się ciekawie i smacznie połączyć ale musieli wszystko jednym składnikiem popsuć nam chęć jej zakupienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj, zawsze możecie wykombinować jakiś cudny wypiek z batatami i morelami. ;P

      Usuń
  6. Ja jestem wielką miłośniczką czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że rzeczywiście spodziewałam się konkretnego przyłożenia. Ja również nie znałam - nie znam nadal ;) - wódki ziemniaczanej. Zwykłej nienawidzę, ale w czekoladzie bym kupiła. Ach ta logika :D

    PS Moreli też nie lubię, ale z racji tego, że nadzienie zostało oblane czekoladą mleczną, przygarnęłabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wódkę z czekoladą? xD Kiedyś widziałam w menu jednego baru "wódka na gorąco z czekoladą" i chyba nie chcę wiedzieć, "co autor miał na myśli?".

      Moreli w żadnej formie? A np. coś takiego jak jogurt morelowy?

      Usuń
    2. Morelowy jogurt tak, nie przepadam tylko za konsystencją, skórką i smakiem świeżych owoców. Podobnie rzecz ma się z brzoskwiniami.

      Wódka z czekoladą nie, ale w odwrotnej proporcji może.

      Usuń
    3. Dlatego właściwie nie jadam moreli. :> "Bo skórka", ale z brzoskwiniami już jest inaczej (w nich mi aż tak nie przeszkadza, a przynajmniej nie zawsze... albo po prostu za bardzo je lubię by na nią zwracać uwagę).

      Usuń
  8. Wódki nie lubię pić,ale jakoś czekoladki z tym alkoholem lubię:),czekolada fajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladzie dodają kopa, a tak... sama? Meeh.

      Usuń
  9. Cóż, może pokolenie gimbazy myśli, że wódka pochodzi z wódkowych źródełek (facepalm).... Otóż nie, moi drodzy - wódkę wytwarza się właśnie między innymi z ziemniaków... zapytajcie rodziców, z czego jeszcze się pędziło wódke..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem, o co Ci chodzi. W sklepach obecnie są głównie zbożowe, a w recenzji czekolady nie pisałam nic o pędzeniu wódki, którą nb. uważam za alkohol zupełnie niewarty uwagi.

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)