czwartek, 1 września 2016

Theo Cherry Almond 70 % Dark Chocolate ciemna z wiśniami i migdałami

Dziś czeka Was kolejna czekolada, którą dostałam od I. jako bonus do tych, których kupno zleciłam. Smak jest jednak bardzo w moim guście, bo wiśniom i migdałom nigdy nie odmawiam.

Jednak im więcej czytam opisów amerykańskich firm produkujących czekolady, tym bardziej nabieram przeświadczenia, jakie niektórzy z nich mają łatwe życie... Wymyślą sobie, że będą wyrabiać czekoladę, bo czekolada to ich pasja i po prostu to realizują. Albo mają nieco większe ambicje i w dodatku chcą zmieniać świat, tak jak Joe Whinney - założyciel Theo Chocolate, produkując czekolady z organicznych składników, w zgodzie z naturą i stosując się do Fair Trade z zasadą "bean-to-bar" używając ziaren kakao z Peru i Demokratycznej Republiki Konga.

Theo Cherry Almond 70 % Dark Chocolate to ciemna czekolada o zawartości 70 % kakao z suszonymi wiśniami i migdałami.

Po rozchyleniu tradycyjnego opakowania, a więc papierka i papierka z jednej strony posrebrzanego, wyjęłam tabliczkę o żywym i intensywnym kolorze. Jak widać na zdjęciu, dodatki są wtopione w tabliczkę; nie są posypką.
Poczułam... właściwie niewiele. Mignęły mi tu prażone migdały i wątły zapach czekolady - to właściwie tyle. Podczas jedzenia trochę się nasiliły, ale nieznacznie.

Łamaniu towarzyszy miły, ale nie jakiś specjalnie charakterystyczny czy głośny trzask.

Od razu po ugryzieniu kawałka, zaczął on się rozpuszczać wolno i odrobinę wodniście. Z czasem robił się coraz bardziej szorstki, ale też trochę tłustawy. Mimo to, czekolada wydawała się sucha, przyszło skojarzenie z wysychającym na słońcu piaskiem na plaży.

W smaku od samego początku zaczęły rozchodzić się łagodne, owocowe nuty (właściwie podobne do nut kakao z Madagaskaru), a dokładniej pomarańcze, delikatne cytryny i grejpfruty, osłodzone przez jagody. W pewnym momencie pojawia się goryczka, z początku wskazująca na jeżynę, jednak potem skojarzyłam ją raczej z mocnym prażeniem. 
Pojawiła się migdałowa nuta podkreślona przez gorzką czekoladę. Językiem zaczęłam trafiać na poszczególne spore kawałki i cząstki (a może i połówki) migdałów, przy których smak się nakręcał.

Nagle zabłysnął kwaskowaty smak wiśni-żurawiny. Wydał mi się trochę soczysty, ale malutkie kawałeczki, na jakie trafiał język były suche i twarde, niezbyt satysfakcjonujące. Czuło się ich przyjemny smak, ale właściwie... nie był taki 100 % wiśniowy. Przez to, jak podzielono je na kawałki, równie dobrze mogłaby to być żurawina, a w smaku różnicy by nie było. Tak czy inaczej, dobrze wpasowały się w bukiet czekolady i mocno migdałowego smaku. Przynajmniej właśnie migdałów nie pożałowano. Są solidne i mocno chrupiące, bardzo podprażone - mniam. 

Po ujawnieniu dodatków, czekolada stawała się bardziej słodka, ale nie chamsko, a troszeczkę karmelowo i "dojrzalepomarańczowo". 
Na sam koniec znów pojawiła się gorzkawość, wrócił smaczek wiśni (tym razem wyraźniejszy), a po schrupaniu migdałów czułam się, jakby zjadła kawał za długo pieczonego, suchego ciasta czekoladowego z wiśniami.
W ustach właśnie taki posmak i efekt suchości pozostały, ale zniknęły dość szybko.

Jak to podsumuję? Dobra, ale bardzo zwyczajna, czekolada z migdałami na medal oraz wiśnią, którą przydałoby się dopracować. Chociażby większe jej kawałki wiele mogłyby zmienić.
Tak czy inaczej, to smaczna czekolada z przyjemnym składem. 


ocena: 8/10
kupiłam: dostałam
cena: -
kaloryczność: 500 kcal / 100 g
czy kupię znów: nie

Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, suszone wiśnie (wiśnie niesłodzone, olej słonecznikowy, mąka ryżowa), migdały, ziarna wanilii

13 komentarzy:

  1. charlottemadness1 września 2016 06:44

    Migdały i wiśnie...Ta tabliczka skojarzyła mi się z Lindt Excellence-Cherry Intense,bo w takowym połączeniu przyszło mi tylko i wyłącznie próbować tabliczkę.Oczywiście nie ma co porównywać składu i smaku.Theo Cherry Almond 70 % spróbowała bym z ciekawości.Szkoda,że wyszła trochę prosto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że tu już naprawdę tak niewiele brakowało... po co tak siekać te dodatki?

      Usuń
  2. Spodziewałam się, że czekolada będzie bardziej WOW. Ostatecznie i wiśnie i migdały lubię, więc jakbym miała szansę zdobyć tą tabliczkę to na 100% bym skorzystała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie WOW, ale właśnie: wciąż warta uwagi i lepsza od większości tego, co zapycha nasz rynek.

      Usuń
  3. Nie lubię czekolad o słabym zapachu. Orzechy/migdały pokruszone też niet, a kwałki owoców byłyby fajne, gdyby... były fajne. A z opisu wynika, że nie są. Oj, nie miałaby ta tabliczka pięciu chi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może byś się zdziwiła. :> Sama czekolada była w sumie dobra, a to już plus.

      Usuń
  4. Jak już jest co pochrupać to jesteśmy zadowolone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zawsze lepiej chrupać całe dodatki, niż już pochrupane maszynowo. :P

      Usuń
    2. Oj tam, ale jest co na ząb wrzucić :P

      Usuń
  5. Bardzo m się podoba :) Szczególnie połączenie smaków.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja fanką wiśni nie jestem więc czekolada nie bardzo w moim guście,ale opakowanie ma ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrozumiem, jak można nie lubić wiśni. :P

      Usuń
    2. Nie lubię ich bo są kwaśne:) wyjątkiem dla mnie są wiśnie w cieście które robię ja a wiśnie były z kompotu:)

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)