wtorek, 24 stycznia 2017

Zotter Labooko Brazil 35 % milk mleczna z Brazylii

Tej czekolady nigdy nie planowałam kupić. 35 % kakao? O nie, jak na czystą to za mało. Tak myślałam do momentu, w którym została wycofana z oferty Zottera. Gdy tylko to zauważyłam, natychmiast napisałam do chłopaków z foodie24, czy ją mają. Jeszcze mieli. Na szczęście. I dobrze, przynajmniej będę miała co porównywać, bo jak już kupiłam tę, to i na Peru 35 % się skuszę (tylko że jeszcze nawet jej nie kupiłam).

Zotter Labooko Brazil 35 % milk to mleczna czekolada o zawartości 35 % kakao z Brazylii.

Po otwarciu zobaczyłam czekoladę znacznie jaśniejszą, niż się spodziewałam. Jej kolor sugerował raczej jakąś karmelową (był w zasadzie tylko trochę ciemniejszy od Valrhony Blond Dulcey 32 %), czy coś... 

Nie. Nie "czy coś", tylko właśnie karmelową, podobnie jak zapach. Pachniała bowiem wyraźnie karmelowo-orzechowo z silnym akcentem wanilii i cynamonu. Oprócz tego było w niej coś wręcz kwiatowego, ale najbardziej zaskoczył mnie cynamon, którego przecież w składzie nie ma.

Gdy tylko ugryzłam kawałek, zaczął się błogo rozpływać w ustach w sposób przypominający bardzo mokre wnętrze tłustej krówki.

Była to jednak tłustość maślano-orzechowa i to nie taka typowa dla tłuszczu kakaowego. Czułam tu maślaną nutkę i coś jakby... krem z orzechów włoskich obranych z gorzkawych skórek przyprawiony cynamonem.

Te smaczki rewelacyjnie wchodziły w o wiele "rozleglejszy" karmelowy smak, w którym nieodłącznie trwało również mleko. Zostały one cudownie splecione silną, charakterną wanilią (a nie taką mdlącą, jak się czasem zdarza) oraz akcentem słodkiego, łagodnego cynamonu.

Nie, nie pomyliłam epitetów z przyprawami i nie upadłam na głowę. Otóż nuta subtelnego cynamonu zaczynała się nakręcać, zrównywała się z wanilią i podkreślała posmak kojarzący się z orzechami włoskimi. Ją samą z kolei podsycała pewna kwiatowość występująca już w zapachu. Taka lekka, słodkawa. 
Na końcówce robiło się bardziej kwiatowo-waniliowo, a gdy kawałek znikał, pozostawał posmak maślanego karmelu z cynamonem. 

Zszokowało mnie, jak bardzo cynamonowa była ta czekolada, skoro... cynamonu w niej nie było. Nie wiem, skąd ta naturalna nuta wypływała. Orzechy włoskie? To samo! Karmel był intensywny, jakby mleko w proszku zostało skarmelizowane, a też przecież nie zostało. Wanilia była za to wyraźna w smaku, jak i w składzie. Świetnie to wszystko wyszło, bo mimo tych wszystkich słodkich nut, nie było za słodko (a zjadłam całą).
Bardzo kojarzyła mi się z Zotter Labooko Cinnamon Nuts (mleczny nugat z orzechów włoskich z cynamonem i kawałkami orzechów), ale... ekhem, skład. Jestem totalnie kupiona jej specyfiką i tyle.


ocena: 10/10
kupiłam: foodieshop24.pl
cena: 16 zł
kaloryczność: 580 kcal / 100 g
czy kupię znów: mogłabym do niej wrócić

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku 21%, serwatka w proszku, miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, wanilia, sól

14 komentarzy:

  1. Dwa razy podczas recenzji zrobiłam głośny wdech powietrza:
    ,,Pachniała bowiem wyraźnie karmelowo-orzechowo z silnym akcentem wanilii i cynamonu."
    ,,coś jakby... krem z orzechów włoskich obranych z gorzkawych skórek przyprawiony cynamonem"

    Wymienione zostało wszystko to co uwielbiam i to co najlepsze w jednej konfiguracji i jednej tabliczce. Żyć nie umierać!
    Naprawdę zaskakujące jest to, że zwykła mleczna potrafi nam zaoferować tyle wspaniałych smaków. Milko ucz się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie potrafię sobie wyobrazić, jakie życie byłoby piękne, gdyby nawet Milka tak smakowała przy swojej cenie...

      Usuń
  2. To nie spodzianka, przyznaję, że też mnie nie interesowała, ze względu na małą zawartość kakao. Okazuje się, że jednak Labooko trzymają poziom nawet w takich tabliczkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te, które według Zottera nie trzymały ostatnio prawie hurtowo wycofał z oferty. ;>

      Usuń
  3. Ależ ona ma nietypową barwę! Piękna tabliczka i chętnie bym ją spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle z taką czekoladą się jeszcze nie spotkałam!

      Usuń
  4. Niezwykła czekolada, totalnie nietypowa, inna. Nigdy jej nie zapomnę, a przecież na dodatek jadłam ją w cudnych okolicznościach przyrody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo że nie da się jej zapomnieć, to i tak chciałabym móc sobie kiedyś pamięć odświeżyć i do niej wrócić.

      Usuń
  5. Raczej nie porównania z typowymi sklepowymi około 30-stkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takich czekoladach to nie mogę się nadziwić, jak można aż tak zepsuć cukrem smak kakao, jak robią to "marki dla mas". :P

      Usuń
  6. Jak dotąd nie byłam zainteresowana ŻADNĄ tabliczką z serii L. Właśnie zmieniłam zdanie. Mam wrażenie, że ta czekolada została stworzona z myślą o mnie. Dodaję na listę czekolad do kupienia, co jeszcze nie zdarzyło się żadnemu Zotterowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak już nie kupisz, bo wycofana. :P Jednak jest Panama 35 %, więc może równie dobra (chociaż tu sama jestem sceptyczna).

      Usuń
  7. Co za niezykla czekolada i to mleczna:) te nuty cynamonowe mnie urzekły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też. Że też taki efekt można uzyskać...

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)