poniedziałek, 12 czerwca 2017

Zotter Sauvignon Blanc mleczna z nadzieniem ananasowym i paprykowym z białym winem Sauvignon Blanc oraz z białą czekoladą, miodem, rodzynkami i grappą

Są takie połączenia smaków w czekoladach Zottera, o których przed ich spróbowaniem, staram się nawet specjalnie nie myśleć, nie próbować zgadywać "jak to mogło wyjść?", ponieważ są tak ciekawe, że... Po prostu trzeba spróbować! Na listę takowych wciągnęłam Sauvignon With Paprika And Pineapple i byłam zrozpaczona, kiedy zniknęła z oferty. Całe szczęście, że zazwyczaj i tak kupuję wszystkie nowości Zottera, bo okazało się, że Sauvignon Blanc to właśnie ta czekolada, tylko że w nowym opakowaniu. Osobiście wolałam stare, tak samo jak nazwę, bo od razu było wiadomo, o co chodzi, a teraz... ta tabliczka jest łatwa do przeoczenia, bo na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia.


Zotter Sauvignon Blanc to mleczna czekolada (o zawartości 40 %) z nadzieniem ananasowym i paprykowym z białym winem Sauvignon Blanc oraz z białą czekoladą, miodem, rodzynkami i  grappą.

Zauważyłam, że w kwestii tłumaczenia składu tej czekolady, w odniesieniu do słowa "pepper" w internecie jest mnóstwo błędów. Ja opieram się na tym, co jest napisane na oryginalnej stronie Zottera w jęz. niemieckim oraz na tym, co sama czułam i widziałam - w mojej tabliczce były wręcz kawałeczki papryki widoczne na zdjęciach.

Po otwarciu poczułam głęboki zapach bardzo słodkiej, mlecznej czekolady w wyraźnym towarzystwie ananasa. Po przełamaniu nasiliła się ogólna słodycz, bo z tabliczki wydobyła się cała mieszanina wanilii, śmietanki, karmelu itp.

Przełamanie tejże czekolady nie było problemem, bo całość była niemal miękka i tłusta, ale w pozytywny sposób. Nadzienia wydały mi się mniej maślane niż w innych Zotterach z białym winem, były kremowo tłuste za sprawą ogólnej mleczności, migdałowości, co przypadło mi do gustu  o wiele bardziej niż tłustość typowa dla masła.
Jak zauważyliście, użyłam liczby mnogiej: nadzienia. Otóż jest podział, mimo że ledwo widoczny. Góra jest bardziej różowawa i mazista, a żółtawy dół wydał mi się bardziej śliski.
W tym wszystkim zaplątało się dosłownie parę kawałków rodzynek nie grających żadnej roli - były, bo były.

Sama czekolada była smaczna, wyraźnie mleczna, ale i bardzo słodka. Rozpływała się kremowo, ujawniając nadzienia, z których jako pierwszy odzywał się ananas.
Początkowo jako kwaskowato-słodkie, egzotyczne przebłyski, potem już o wiele bardziej zdecydowanie. Zaskakująco podkreślało go bowiem wino - mocne, jak na białe, i z wyczuwalnymi nutami. Wydało mi się bardzo słodkie, ale i rześko egzotyczne. Z ananasem stworzyło genialny duet.

A to dopiero początek! Słodycz pochodząca od wina nadała charakteru innym zasładzającym nutom, które też pokazały się dopiero po ananasowym początku. Nie było tu jednak mowy o przecukrzeniu, bo wyraźnie migdałowo-karmelowa nuta to uprzyjemniła. Zrobiło się bardzo słodko, na moment wręcz zasładzająco, by po chwili w ustach rozszedł się cynamon i lekka pikanteria, podkreślona alkoholową nutką.
Pikanteria zaczynała rosnąć i wtedy też pojawiał się posmak papryki. Taki... słodko-wytrawnawy (warzywny), a tuż obok kojarząca się z pieprzem ostrość chili. Myślę, że to skojarzenie wywołała pewna... korzenność utworzona przez alkohol i cynamon? Tak mi się wydaje.

W pewnym momencie aż poczułam drapanie w gardle. Z aprobatą przywitałam jednak fakt, że była to zasługa alkoholu, przypraw i dopiero na końcu samej słodyczy, więc było to całkiem miłe.

Na koniec, właśnie po tej słodyczy, alkohol nieco osłabł i zrobiło się pikantniej, by dać jeszcze parę sekund ananasowi na pokazanie się.
To właśnie on zanikał w łagodnie mlecznoczekoladowej otoczce. Taki posmak pozostawał jeszcze na jakiś czas.

Ta czekolada była słodka, ale także charakterna. Wydała mi się wzmocnionym odzwierciedleniem nut smakowych wina Sauvignon Blanc. Przede wszystkim czułam tu bowiem ananasa i głęboką słodycz, ale nuta papryki i pikanteria sprawiły, że pewien taki... wytrawny charakter został zachowany. To bez wątpienia też zasługa samego alkoholu, którego nie pożałowano.
Podobało mi się, że nie było to ciężko tłuste, a nieco orzeźwiające (mimo pewnej tłustawości).
Myślę jednak, że i pieprz można by tu sypnąć - pasowałby, bo skojarzenie z nim było cudowne, tylko jakoś tak za krótko trwało.


ocena: 9/10
kupiłam: foodieshop24
cena: 16 zł
kaloryczność: 524 kcal / 100 g
czy znów kupię: nie

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, białe wino Sauvignon Blanc 9%, syrop z cukru inwertowanego, miazga kakaowa, masło, papryka (3%), sproszkowany karmel, suszony ananas (2%), suszone pokrzywy, czarny bez, rodzynki, miód, grappa, słodka serwatka w proszku, sok cytrynowy, nierafinowany cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, papryka w proszku (0,1%), sól, wanilia, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), cynamon, chili Bird's Eye

11 komentarzy:

  1. Dla nas zbyt zwariowana :D Aczkolwiek połączenie smaków dość nietypowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się taka wydaje, bo w rzeczywistości jest zaskakująco spójna.

      Usuń
  2. Rewelacja, lubię winne od Zottera, szczególnie białe (choc mniej udane też się trafiają). Jak zobaczę to kupię na pewno, żadnej winnej zotterki bym nie przeoczył, nawet tak skromnie zapakowanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe wina Zotter chyba ma tak pół na pół, z czego te nieudane tak mi nie smakowały, że znów jestem sceptyczna do jego czekolad właśnie z białym. Z czerwonym za to kocham wszystkie.

      A tę naprawdę polecam!

      Usuń
  3. Rzeczywiście stare opakowanie ładniejsze:) bo co jest na tym nowym?nie mogę rozgryźć tego obrazka;) a czekolada bardzo intrygująca:) spróbowałabym choć to nie do końca moje smaki;) czasem jednak mam tak że wydaje mi się że coś nie będzie mi smakować a jednak okazuje się że jest pyszne:)
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam z tym problem. Nawet kolorystycznie mi do tego zestawienia smaków nie pasuje.
      Też tak czasem mam, więc od jakiegoś czasu ciągnie mnie do coraz - pozornie - dziwaczniejszych połączeń.

      Usuń
  4. Kompozycja bardzo intrygująca, ale nie wpasowała się w moje gusta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Połączenie smaków zaskakujące :) . Czekolada warta uwagi już nawet ze względu na ananasa ,który tak mało się pojawia w czekoladach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tej i po jeszcze jednej stwierdziłam, że zdecydowanie za mało! Przecież to takie pyszne zestawienie...

      Usuń
  6. Chciałam, a nawet chciałyśmy!, słodki mleczny ananas, no i jest. Gorzej z tą papryką :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5-go lipca będzie ananas z nugatem z nerkowców, może być? :D

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)