sobota, 1 lipca 2017

lody Haagen-Dazs Hazelnut Crunch

Z pewnymi smakami mam etapy, że przez jakiś czas mnie do nich ciągnie, potem nadchodzi zobojętnienie lub nawet niechęć, potem znowu mogę mieć na nie ochotę... i tak różnie. Z orzechem laskowym sprawa jest wyjątkowo złożona, bo te etapy wiążą się jeszcze z paroma szczegółami. Zawsze raczej lubiłam orzechowe słodycze, choć musiały spełniać warunek: smakować naturalnie. Sztuczny orzechowy smak, któremu towarzyszy metaliczny posmak odrzuca mnie od siebie, przez co ogólnie od jakiegoś czasu zaczęłam patrzeć na rzeczy orzechowe (nawet te z dobrym składem) jakoś tak... bez ochoty na nie.
Jako że uwielbiam lody w pudłach, a takich dobrej jakości na polskim rynku jest mały wybór, gdy tylko zobaczyłam nowe smaki Haagenów u mnie w mieście, bez wahania kupiłam wszystkie - nawet orzecha laskowego, choć podejrzewałam, że może zalegać mi w zamrażarce i do następnego lata. Skład zadowalający, a ja i tak dalej jakoś nie miałam ochoty na ten smak. W końcu jednak naszło mnie przeczucie, że w tej kwestii mogę zaufać lubianej marce.

Haagen-Dazs Hazelnut Crunch to lody o smaku orzechów laskowych z karmelizowanymi prażonymi orzechami, których kawałki stanowią 6 % lodów.
Pochodzą z nowej kolekcji, która pojawiła się w Polsce wiosną 2017.

Lody pachniały wyraźnie i naturalnie orzechowo - jak prażone orzechy! Wydaje mi się, że czułam też nieco karmelową słodycz oraz mleczność.

Jedząc z zaskoczeniem odkryłam, że w konkretnej, gęstej i twardej masie, znalazło się całe mnóstwo sporych kawałków, połówek i całych orzechów. Wydawało mi się, że to o wiele więcej niż 6 %.

Już od pierwszej łyżeczki czuć, że baza lodów to śmietanka i mleko, bo oprócz w idealnym stopniu tłustawo kremowej konsystencji, mleczna śmietanka odznaczała się także w smaku - w tle, subtelnie, ale jednak. Bardzo przypadło mi to do gustu (bo bałam się, że duet śmietanki i orzechów może wyjść nieco za ciężko).

Przede wszystkim czuć tu jednak orzechy laskowe i to nie w byle jakim wydaniu. Lody te skojarzyły mi się z masłem orzechowym z orzechów laskowych (tylko takim wymieszanym ze śmietanką itd. przez co nie było to oczywiście czyste masło laskowoorzechowe). Ewidentnie podprażono orzechy, przez co ich smak został maksymalnie wydobyty i nabrał palonego wyrazu.

Poziom słodyczy określiłabym jako... może nie tyle wyjątkowo niski, co subtelny i po prostu trafiony w punkt.

Kawałki karmelizowanych orzechów okazały się idealne. O ile w Haagen-Dazs honey walnut & cream skarmelizowanie tylko niepotrzebnie napędziło słodycz, tak tutaj było na tyle silne, że napędziło... nutkę prażenia. I to obłędnie, bo przy orzechach wydała mi się wręcz słonawa i gorzkawa. Świetnie przełamało to słodycz, nadało charakteru. Karmel na orzechach był oczywiście słodki, ale nazwałabym go przede wszystkim palonym, co z laskowcami kojarzyło się trochę korzennie. Zakochałam się w tym efekcie.
Również konsystencja dodatku bardzo mi się podobała, bo orzechy nie przypominały kamieni, ale mimo delikatności, wciąż były chrupiące. Karmel, którymi były pokryte, nie rozpływał się niepotrzebnie, stanowił grubawą warstwę, ale ani przez moment nie zagłuszał samych orzechów.

Początkowo wątpiłam, myślałam, że mogą być nudne, potem miałam przeczucie, że będą dobre. Jak bardzo się myliłam... Lody okazały się boskie! To śmietankowe masło orzechowe z laskowców, z konkretnymi chrupaczami, nutką karmelu i wyraziście prażonym motywem w formie lodów. Wszystko tylko i wyłącznie naturalne. A już to, że chwilami kojarzyły mi się korzennie, w ogóle mnie zachwyciło.
Sama nie mogę się nadziwić, że aż tak mi smakowały, że taki zwykły smak może być tak powalający... Przyznaję, że nie spodziewałam się tego, ale trafiły na listę ulubionych lodów, do którego od dnia napisania recenzji (31.05) już raz wróciłam i wracać będę.


ocena: 10/10
kupiłam: Tesco
cena: 23,39 zł
kaloryczność: 281 kcal / 100 g
czy znów kupię: tak

Skład: śmietanka, zagęszczone mleko odtłuszczone, cukier, prażone orzechy laskowe, żółtko jaja, bezwodny syrop glukozowy, syrop glukozowy, sól, masło, lecytyna słonecznikowa

25 komentarzy:

  1. Mam identyczne wrażenia związane z degustacją tych lodów co Ty ;) nawet termin zakupu zbliżony :P
    Faktycznie mile zaskoczył mnie naturalny smak orzechów laskowych i ich spory dodatek do konsystencji zdecydowanie wyższy niż spodziewać by się można po deklaracji producenta zamieszczonej na opakowaniu :) są pyszne i w ostatnim czasie często można je tanio nabyć po okazyjne cenie w różnych sklepach. Sztuczność tego smaku mnie zawsze irytuje w słodyczach. Wczoraj miałam nieszczęście jeść princesse orzechową tfu tfu tfu obrzydzilam sie do granic możliwość także duży plus dla tych lodów za smak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się. :D

      Princessy orzechowej to chyba nawet nigdy nie jadłam. I całe szczęście, bo wierzę na słowo, że jest okropna i sztuczna. Życzę nam jak najwięcej promocji przez całe lato na te Haageny. :D

      Usuń
  2. Wyglądają pysznie:) U mnie w Tesco były więc jak nadarzy się promocja to kupię:) W Lidlu niedługo mają być o smaku masła orzechowego:) kiedyś mi smakowały ale ktoś pisał że niby smakują gorzej:/ Muszę sprawdzić;) Pisałaś że to asortyment wiosenny a jest już letni?jakie to smaki?:)
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś te lidlowe z masłem orzechowym jadłam i były dobre, ale narzekałam, że zamiast kawałków czekolady powinni dać orzeszki, a rok później... właśnie na lepsze je zmienili, bo dali te orzeszki. Jak w tym roku? Też mam zamiar sprawdzić osobiście.
      Niee, pisałam, że to linia wypuszczona wiosną (te, solony karmel i ciemnoczekoladowe z migdałami). Wiosną weszła i po prostu teraz są chyba na stałe.

      Usuń
  3. charlottemadness1 lipca 2017 13:04

    Serce się kraje,że nigdzie ich nie widziałam :<
    Teraz w PiP jest promo do niedzieli m.in na Haageny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, u Taty jak byłam, to się w truskawkowe dla przypomnienia zaopatrzyliśmy. :D Szkoda, że u mnie w mieście nie ma PiP.

      Usuń
  4. Oni robią lody idealne :) Czekam jak wypuszczą coś wegańskiego jak B&J, bo na razie z wegańskich lodów mam tylko wodne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale ja z kolei mam nadzieję, że nie zaczną w tym kierunku kombinować, bo mi się zmniejszy ilość smaków do odkrywania. :P

      PS A Ty już także nabiał odstawiłaś? Nawet serki wiejskie?

      Usuń
    2. Oj tam, mogą przecież kombinować w obie strony :D Nowe smaki zwykłe i nowe smaki wege ;) A co do pytania to odstawiłam mleko i jajka, ale serki i jogurty jem jeszcze sporadycznie :)

      Usuń
    3. A tak wgl patrz :D Chyba czytają mi w myślach!
      http://vegnews.com/articles/page.do?pageId=9720&catId=1

      Usuń
    4. W obie strony to tak. :D
      Wow, to rzeczywiście nieźle. To weź jeszcze myśl intensywnie, żeby do Polski więcej tego docierało!

      Usuń
  5. Zarąbiste są. Teraz kiedy trafiam na promocję, to od razu ciągnie mnie do tego smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od czasu pierwszego pudła ze dwa kupiłam. :D Kochane promocje!

      Usuń
  6. To akurat, o dziwo, mogłoby mi smakować.
    Masła z laskowców nie jadłam, acz nie czuję się przez ten fakt wybrakowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zdecydowanie mogłyby Ci smakować.

      Usuń
  7. Czujemy, że nasze serca też by skradły :D Kochamy orzechy włoskie i tak jak Ty nie lubimy sztucznego aromatu laskowego a szczególnie takiego w wafelkach :/ Jak w środku są jeszcze kawałki orzechów to już w ogóle bajka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włoskie? Oj, ktoś tu się rozmarzył za bardzo. Teraz przez Was marzę o lodach zrobionych tak samo jak te z laskowych, ale właśnie z orzechów włoskich.

      Usuń
    2. Haha nie wiem skąd się tam wzięło słowo włoskie xD xD xD Ale skoro już o nich mowa to próbowałaś lody z orzechów włoskich z Grycana? :)

      Usuń
    3. Nie. Raz nawet kupiłam, ale koniec końców oddałam Mamie. Boję się zacukrzenia, bo z Grycana toleruję tylko chałwowe (w końcu chałwa ma zezwolenie na bycie cukrową).

      Usuń
    4. To kup u nich w kawiarni jedną kulkę na spróbowanie :) A jak się uda to też możesz załapać się na nowy smak lodów, czyli masło orzechowe :)

      Usuń
    5. Niee, bo nie lubię jeść lodów na gałki i wydaje mi się, że mają je rozwadniane. A masło orzechowe są tylko w wersji na gałki czy pudełkowe?

      Usuń
  8. Fajne lody szkoda,że tak ciezko je dostać:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko? Nawet u mnie są... Tesco? Kaufland? Nic?

      Usuń
    2. A no w Tesco i kaufie są u mnie,ale w sumie 4 smaki i ja je juz jadłam:(

      Usuń
    3. U mnie z wyborem smaków też bywa kiepsko.

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)