"Szkoda, że Obama nie mógł walić trzeciej kadencji..." - pomyślałam sobie czytając o ketchupowej czekoladzie Zottera. Ktoś jednak musi "uczynić Amerykę wielką", tak jak ktoś musi "uczynić dobrą czekoladę". Dobrą i ciekawą. A że czasy mamy szalone, potrzeba ludzi odważnych. Takich, którzy nie boją się... eksperymentować ze składnikami. Pokrzywa w czekoladzie? Kto Zotterowi zabroni?
Prawdę mówiąc, pokrzywa spożywczo nie jest niczym przełomowym, ale... kwestią sporną jest jej smak. Jednym wydaje się słodka, korzenna, inni mówią o "podłej ziołowości". Ja do naparu z pokrzyw mam neutralny stosunek (ot, wydaje mi się słodkawy i nieco mdły) ale zaliczam się do osób, które ogólnie ziołowe smaki bardzo lubią - prawie tak, jak czekoladowe eksperymenty.
Prawdę mówiąc, pokrzywa spożywczo nie jest niczym przełomowym, ale... kwestią sporną jest jej smak. Jednym wydaje się słodka, korzenna, inni mówią o "podłej ziołowości". Ja do naparu z pokrzyw mam neutralny stosunek (ot, wydaje mi się słodkawy i nieco mdły) ale zaliczam się do osób, które ogólnie ziołowe smaki bardzo lubią - prawie tak, jak czekoladowe eksperymenty.
Tabliczka wydała mi się konkretna i zwarta, mimo że nie twarda. Rozdzielenie na poszczególne warstwy było bardzo trudne, ale w ustach wszystko rozchodziło się bezproblemowo.
Zarówno czekolada jak i nugat były dość tłuste, ale "galaretka" nadawała soczystości, więc pod tym względem wszystko grało.
W tle cały czas pojawiała się gorzkawość kakao, aż nagle przebiła się słodycz środka.
To pokrzywowa część doszła do głosu. Trudno opisać jej konsystencję. Nie była to typowa galaretka - to coś pokroju miękkawego, nieco ciągnącego się i trochę lepiącego musu o wysokim poziomie soczystości.
Wszystko to po chwili zagarniało chili, podszczypujące w język. Raz i drugi, czy to za szybko kawałeczek połknęłam czy coś, poczułam wręcz palenie w gardle, ale nie była to pikanteria przesadzona. Ogólnie chili przyjemnie "ocieplało".
To właśnie ta ostrość, ziołowość i orzechowo-czekoladowy smaczek (już tylko jako "ukoronowanie") zamykały degustację, pozostawiając w ustach przyjemny ziołowy akcent i poczucie słodyczy.
ocena: 8/10
kupiłam: foodieshop24
cena: 16 zł
kaloryczność: 510 kcal / 100 g
czy znów kupię: nie
Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, orzeszki ziemne, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, syrop glukozowy z cukru inwertowanego, olej z orzeszków ziemnych, słodka serwatka w proszku, suszona pokrzywa zwyczajna, koncentrat soku cytrynowego, nierafinowany cukier trzcinowy, odtłuszczone mleko w proszku, substancja żelująca: pektyna jabłkowa, lecytyna sojowa, sól, wanilia, chili Bird's Eye, cynamon
Ketchupowa czekolada? Musiałam przeczytać dwa razy aby się upewnić, że się nie pomyliłam ;P
OdpowiedzUsuńPokrzywa? Hm... skoro kethup, to czemu nie pokrzywa? Nawet jakoś lepiej mi brzmi (nie wiem czemu) xD
Tutaj mamy jeszcze nugat z orzeszków ziemnych, co brzmi bardzo smacznie ;) Ta"galaretka" przywołała mi na myśl delicje ewentualnie ten mus co jest w owocowych czekoladach.... z chęcią bym się jej tutaj pozbyła ;P
Cały Zotter!
UsuńOkropne rzeczy Ci przywołała, które zupełnie nie mają z nią nic wspólnego. Gdybyś ją wywaliła... uczyniłabyś wielką szkodę. :P Galaretki Zottera są zjawiskowe i... to nie galaretki w sumie, tylko taki naturalny mus galaretkowaty.
Hm... więc może jednak warto byłoby spróbować całości mimo pewnej niepewności? xD
UsuńNienawidzę galaretek, a to, co Zotter nazywa galaretką uwielbiam - myślę, że to zdanie jest najlepszą odpowiedzią. :P
UsuńJeszcze sobie leży i czeka cierpliwie w szufladzie, ale już niedługo :D
OdpowiedzUsuńKoniecznie napisz, jak spróbujesz.
UsuńHm, spodziewałam się czegoś innego, nugat w tej tabliczce różnił się od smaku jedzonego jakiś czas temu peanutowego nougsusa, trochę nie odpowiadała mi jego konsystencja, jakby nieco gumowa? Gdyby nie chili i pyszna czekolada, to całość wypadłaby trochę blado, ale koniec końców nie mogę powiedzieć, żeby mi nie smakowała :)
UsuńA tamten Nougsus Ci smakował? Zawsze miałam zamówić licząc, że "to takie trochę masło orzechowe", ale rezygnowałam, bo nie przepadam za nugatami, a to mogło wyjść słodkie i nugatowe masło orzechowe i tak jakoś... W "Fake Chocolate" mi bardzo smakował, ale rzeczywiście bez innych rzeczy nie wiem, jak by to było. Jako że mi gumowy się nie wydał, pewnie i tak nie byłoby źle.
UsuńBył smaczny, ale nie jakiś wyjątkowy. Słodszy, bardziej delikatny i rozpływający się w ustach, raczej arachidowy, nie masłoorzechowy. Bardziej mi podszedł niż ten z wnętrza fake chocolate (i pb&banana)). Co ciekawe, odwrotna sytuacja spotkała mnie w związku z Blackcurrant + Macadamia Nougat Crunch i czystym nugatem z tych orzechów - to wersja handscooped wydała mi się wyraźniej orzechowa.
UsuńCzyli utrzymuję się przy stanowisku niekupowania Nougsusów. Nie to, że uważam je za złe, ale za takie "są ciekawsze rzeczy od nich".
UsuńO, to i chili jest. Obawiałem się, ze przez fistaszki będzie mało ciekawa, ale wygląda na to, że warto się nią zainteresować. Muszę sobie kiedyś ususzyć trochę pokrzyw, dużo ich u mnie rośnie, ale nigdy ich jeszcze nie próbowałem :)
OdpowiedzUsuńEj, przecież fistaszki same w sobie są ciekawe!
UsuńWarto, takie dziwa zawsze warto próbować, bo można być pewnym, że się raczej coś podobnego szybko nie trafi.
Ja bym tak sama nie miała odwagi. To znaczy... To chyba jakieś konkretne części się suszy? Na pewno bym coś pokręciła, haha.
Gdyby nie ta galaretka to brałabym w ciemno ;)
OdpowiedzUsuńDlaczego mówisz "nie" takiej naturalnej muso-galaretce? :(
UsuńNie przekonuje mnie :( Wyczuwam tu lekko bolesne (chilli) obrzydlistweko.
OdpowiedzUsuńZamów czekoladę z nadzieniem z Obamy, jak Ci tak żal. Najlepiej porównaj ją z pralinkami z Trumpa :D
No, to rzeczywiście... chili i ziołowość... Twoje nuty, jak nic!
UsuńA to mam taką obamową czekoladę! Ciemny Zotter nadziewany ciemnoczekoladowym kremem. :P A pralinki z Trumpem... to by je jakimiś rudymi kłaczkami na wierzchu trzeba było przyozdobić.
"Oł jea" jak czytamy "nugat fistaszkowy" i takie wielkie "o nie" kiedy dalej widzimy "pokrzywowa galaretka z chilli" xD Ale w sumie takie intrygujące połączenie jest nawet kuszące :D
OdpowiedzUsuńWłaśnie im coś jest dziwniejsze, tym mnie bardziej kusi.
UsuńWow czekolada bardzo ,ale to bardzo ciekawa:)
OdpowiedzUsuńNie da się ukryć.
Usuń