czwartek, 12 października 2017

Zotter Mitzi Blue Cherry-Almond with Cinnamon biała wiśniowa z migdałami i biała z cynamonem

W tym roku czuję straszny niedosyt jeśli chodzi o wiśnie. Przez pogodę drzewa prawie w ogóle nie obrodziły, przez co te owoce, w końcu jedne z moich ulubionych, jadłam dosłownie kilka razy. Wiedziałam, że ta czekolada nie zaspokoi chęci na świeże, ale... przecież mogła stać się miłym substytutem.

Zotter Mitzi Blue Cherry-Almond with Cinnamon to biała wiśniowa czekolada z kawałkami brittle, czyli karmelizowanych migdałów (duży dysk) i biała czekolada z cynamonem (mały dysk).

Po otwarciu opakowania poczułam rozczarowanie zapach, który można podzielić na dwa nurty: cukierkowo-pudrową słodycz kojarzącą się z czerwonymi gumami rozpuszczalnymi oraz mocny cynamon w śmietankowym otoczeniu białej czekolady.

Dyski były dość solidne, twardawe. Żaden nie był nazbyt tłusty. Powiedziałabym nawet, że wiśniowy prawie w ogóle nie był tłusty; odebrałam go jako soczysty i odrobinkę proszkowy plastik. Rozpuszczał się strasznie opornie i długo, dopiero z czasem przy ssaniu puszczał sok, ale nie podobało mi się to. Mały dysk był za to przyjemnie kremowy, jakby "gęsty" i tłusty w sposób bardziej mleczny niż maślany.

Smaki pasowały do konsystencji, bo mały dysk rzeczywiście był mocno mleczny, śmietankowy, nieco waniliowo-maślany i znacząco słodki, ale w sposób szlachetny. Charakteru nadawała mu duża ilość cynamonu. Był wyrazisty, ale nie przesadzono z nim (nie był gorzki czy ostry).

Gdy przegryzałam się przez środek (nie dzieląc dysków na warstwy), czułam mnóstwo cynamonu i waniliowo-mleczną słodycz przełamywaną przez nutę soczystych wiśni. Proporcje w tej części (grubszy mały dysk) sprawiły, że słodki kwasek owoców tylko co nieco przełamał. Bardzo dobrze to wyszło.

Niestety, wiśniowa część w zdecydowanej większości występuje samodzielnie i wtedy czuć, że czegoś jej brakuje. Zwłaszcza na początku wydawała mi się nazbyt mdła, lekko tylko słodka. Potem smak zaczynał błądzić wokół jakiegoś mleka wiśniowego i wiśniowej gumy rozpuszczalnej. Było troszeczkę mlecznie, troszeczkę tylko słodko i trochę wiśniowo, ale... to były wiśnie słodkie i łagodne, a nie kwaśno-cierpkie i charakterne, co bardzo mnie rozczarowało. Ogólna słodycz dodatkowo je uładziła, a migdałowe brittle... to zupełny niewypał.

Prawda, poniekąd urozmaicały nudny dysk, owszem, kawałeczki były przyjemnie chrupiące i nietwarde, jednak... przy tym chwilami cukrowe. Napędzało to tylko słodycz, a przez maleńkość drobinko-płatków smak migdałów jakoś się gubił.

W całokształcie to całkiem w porządku Mitzi, jednak po zjedzeniu tylu Zotterów liczyłam na więcej. To po prostu wiśniowa czekolada z wyciętym charakterkiem wiśni z kiepskim dodatkiem mało migdałowych migdałów i dobrą białą czekoladą z cynamonem (jednak wystarczyło tyle, ile było, przy większej ilości pewnie i ona zaczęła by nudzić). Duży potencjał jeśli chodzi o dobór składników, ogromny plus, że nie wyszło za słodko, ale... jakoś temu wyrazistości również brak. Nuda i tyle. O wiele bardziej wolę wiśnie i migdały w Zotter Cherries and Almonds.


ocena: 6/10
kupiłam: foodieshop24
cena: 16 zł (za 65g)
kaloryczność: 573 kcal / 100 g
czy znów kupię: nie

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, suszone wiśnie (9%), odtłuszczone mleko w proszku, migdały (3%), pełne mleko w proszku, lecytyna sojowa, słodka serwatka w proszku, nierafinowany cukier trzcinowy, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), cynamon (0,1%), wanilia, sól

15 komentarzy:

  1. Jeśli czujesz niedosyt z wiśniami mogę przesłać Ci kilka woreczków - takich zamrożonych xD
    Czekolada biała ale duży dysk na białą czekoladę nie wygląda - gdybym nie przeczytała, to po wyglądzie nie domyśliłabym się tego (nie wiem jak po smaku) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, zamrożone to zupełnie co innego. :<
      Bo to te tak zwane "owocowe", ale że nie ma miazgi kakaowej, a tylko tłuszczu... trudno to inaczej nazwać. :P Wygląd rzeczywiście nie biały.

      Usuń
    2. Te były mrożone z pestkami - nie są rozlazłe i kwasne xD
      Czekolada wypadła by lepiej, gdyby ta miazga w niej była? ;)

      Usuń
    3. Mrożone z pestkami czy bez, to i tak nie to samo co świeże. :P Ej! Ja lubię te kwaśno-cierpkie!

      Nie mam pojęcia, jakby to wtedy smakowało, ale pewnie nie byłaby taka... pudrowo-tłuszczowa?

      Usuń
  2. Wiśnie lubię szczególnie z gorzką czekoladą :D Tutaj jakoś nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że wiśniowe Pacari też może Cię rozczarować, jest mało kawaskowe, to takie słodkie wiśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to rzeczywiście może trochę rozczarować, ale... słodkie, bo słodkie, ale przynajmniej z ciemną czekoladą, a to już o wiele lepiej.

      Usuń
  4. Przyjemna, ale bez szału. Mimo wszystko jej smak mocno zapadł mi w pamięć, bowiem jadłam ją we dniu między jedną, a drugą podróżą... Między Bieszczadami a Barceloną, można by rzec :P Mi jednak ta kruszonka z migdałów bardzo przypasowała i na pewno dzięki niej wyżej oceniam całość.

    Też mam straszny niedosyt wiśni w tym roku :(. Oby w przyszłym było lepiej! Tak bardzo kocham wiśnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiadomo, okoliczności zapisały ją tak wyraźnie. ;)

      O tak, miejmy nadzieję! To już w ogóle chyba będę tonami, nie kilogramami je jadła. :P

      Usuń
  5. Kusiła mnie przez to połączenie smaków, ale teraz cieszę się, że się wstrzymałam. Gumy rozpuszczalne skutecznie odstraszają. A szkoda, cherries and almonds to jedna z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, takie pyszne połączenie, a tak wykonane... Miałaś wyczucie!

      Usuń
  6. A szkoda, że tak wyszło, bo to połączenie smaków wydawało się od razu przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie jadłam, a już bezczelnie podpisuję się pod stwierdzeniem, że nuda :P Nie moja forma czekolady, a wiśnie mogłyby dla mnie nie istnieć, chyba że w jogurtach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No way! Jak to nie istnieć?! A dobrze, dobrze, nie ruszaj ich. Jak będzie sezon biorę te, które przypadają na Ciebie.

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)