niedziela, 24 kwietnia 2016

Menakao Dark Chocolate 100 % Bold & Punchy ciemna z Madagaskaru

Kolejność, według której degustuję kolejne tabliczki Menakao, może wydać się komuś chaotyczna, ale wierzcie mi, że zgodnie z moją pokrętną logiką, wszystko jest dobrze przemyślane i ma głębszy (oczywiście dla mnie) sens. Wiele czynników zdecydowało o tym, że właśnie dopiero teraz sięgam po... chyba najbardziej ekstremalną i zarazem najprostszą tabliczkę tej uwielbianej przeze mnie marki.
Menakao Dark Chocolate 100 % Bold & Punchy to czekolada, której skład ogranicza się jedynie do składników kakaowych (oczywiście z Madagaskaru).

Po otwarciu czarnego papierka, poczułam... twaróg. W towarzystwie łagodnej słodyczy dojrzałych jeżyn, porzeczek i całej gamy innych dzikich, leśnych owoców. Zaplątało się tu trochę cytryny i oczywiście zapach kakao sam w sobie, co przełożyło się na efekt sernika na kakaowym spodzie (w przenośni i dosłownie na kakaowym spodzie-bazie). 

Tabliczka wydaje się o wiele jaśniejsza, niż można by się po setce spodziewać. Sprawiała wrażenie suchej, jednak głośne (ale nie nadzwyczajnie głośne) trzaśnięcie na to nie wskazywało.
Spróbowałam, trochę niepewna tego, co mnie czekało.

Najpierw poczułam przebłysk cytryn-grejpfrutów, co przy powolnym rozpuszczaniu się kawałka w charakterystyczny, szorstki sposób, przeszło w kwasek typowy dla jogurtu i kefiru. Taki troszeczkę goryczkowaty jogurt grecki i... czysty kefir. Dużo kefiru. Kwasek rośnie, zmieniając się lekko w kwach, co skojarzyło mi się z węglem (zapewne przez suchość czekolady), nasila się goryczka, ale zanim zaczyna dziać się "coś poważnego", czekolada łagodnieje.

Kwasek przynosi słodycz. Tym razem jest to kwasek tylko i wyłącznie twarogu, słodycz w sumie także. (Warto zauważyć jedną rzecz: mam tu na myśli Twaróg Zambrowski - jedyny jaki jem, właściwie dzień w dzień, ale ja uwielbiam go przez charakterystyczny posmak, być może trochę kefirowy, a że kefiru samego w sobie za często nie jadam, to nuta ta jest dla mnie czysto twarogowa, chociaż Basia pisze tu o czystym kefirze, tak czy inaczej, zakładam, że chodzi nam o tę samą nutę.).

Po kolei pokazują się także soczyste owoce.
Ogrom słodkich jeżyn, porzeczek i innych tego typu owoców niosących przede wszystkim naturalną słodycz. To przełożyło się na nutę owocowego sernika, którego nie posłodzono, ale w którym "słodzidłem" okazały się owoce.

Tutaj ośmielają się także te niosące "kwaski" o różnych charakterze. Zarówno lekko goryczkowate grejpfruty, słodkie pomarańcze, kwaśne cytryny, ale nad tym wszystkim wciąż dominuje słodycz tamtych. 

Czekolada ma konsystencję szorstką, jak inne Menakao. Przypomina piasek, chociaż później staje się bardziej wilgotna i łatwa w rozpuszczaniu. 

Z każdym kęsem czekolada łagodnieje i znika jej dynamika (i tak mała, jak na Menakao), jednak nie traci charakteru. Po prostu przy czwartej kostce uznałam, że właściwie... jest delikatna i wbrew pozorom słodka, w życiu nie powiedziałabym, że to 100 %. 

Głównymi nutami są tu nabiał i owoce: od dzikich, leśnych, aż po cytrusy. Nie ma przeraźliwego kwachu, goryczy, cierpkości. Bardzo mi smakowała, bo w sumie urzekła mnie takim słodkim i subtelnym wydaniem kakao (jest to czekolada, której można naprawdę dużo zjeść i dostarczyć sobie co nieco), jednak zgodzę się z Basią z Sex, Coffee & Chocolate że nie jest to dobra czekolada na rozpoczęcie przygody z Menakao, a od siebie dodam, że na pewno jest doskonała na rozpoczęcie przygody z 100 %-owymi, bo nie przeraża.
Ocenę wystawiam, żeby specjalnie wyróżnić Menakao 80 % Robust & Bold - według mnie - najlepszą.


ocena: 9/10
kupiłam: dostałam z Sekretów Czekolady
cena: 8 zł (za 25 g)
kaloryczność: 635,74 kcal / 100 g
czy znów kupię: możliwe

Skład: ziarna kakao z Madagaskaru, czysty tłuszcz kakaowy

26 komentarzy:

  1. charlottemadness24 kwietnia 2016 07:03

    Posmak kefiru i innych fermentowanych napoi,to coś,co uwielbiam i zawładnęło moim podniebieniem,dzięki m.in czekoladom marki Surovital,gdzie ten posmak jest wyraźnie wyczuwalny.Jak już pisałam u Basi Surovital dał mi świetne doznania a,w przypadku Menakao na pewno byłabym w niebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. ;)
      Ja z czasem i po SuroVital sięgnę, jednak na razie jestem za bardzo zawalona czekoladami z wyższej półki. :D

      Usuń
  2. Wow,100%!Tyle nut smakowych,nie wiem,czy bym tyle wyczytała :o A z drugiej storny nie wiem,czy bym w ogole sie skusiła,,bo po przygodzie z Lindtem 99% mam dość kakao XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma porównania z czekoladami, które mają w sobie odtłuszczone kakao - ono wszystko psuje! Ja wystraszyłam się tego składnika w Lindt'cie i koniec końców nie spróbowałam go i nie zamierzam.

      Usuń
    2. Dokładnie, w ogóle nie ma co porównywać!

      Usuń
  3. Mnie jednak nieco przeraża :D Pamiętam, że 80 była dla mnie na granicy moich upodobań. Nie wiem czy ta 100 by nie przeleciała nad tą granicą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mały paradoks, ale 100 wydaje mi się o wiele łagodniejsza niż 80.

      Usuń
  4. O dziwo nie wygląda ona na suchą czy piaskowo co mnie pozytywnie zaskakuje. :-) 100 no nie... ja po 70 wymiękam, ale jestem pewna, że warta jest spróbowania dla koneserów takich jak Ty. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta czekolada jest o wiele delikatniejsza od niektórych 75 %, więc może nie byłoby aż tak źle. :P

      Usuń
  5. Z pewnością się skuszę ba Menakao. Zwłaszcza, że lubię owocowe posmaki i ekstremalne doznania smakowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mnie nie kusi ze względu na posmak kefiru i kwaśnych owoców:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zawsze mam wszystko logicznie poukładane. Nawet jeśli tę logikę rozumiem tylko ja, to i tak jest logicznie :D

    Zjadłabym świeżą bułkę z twarogiem, szczypiorkiem i pomidorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze kiedyś od kogoś usłyszałam, że moje działania są pozbawione logiki! Nie, to po prostu tylko moja logika. :D

      O, jutro może zjem sobie taką (tylko nie z bułką) zamiast mojego tradycyjnego duetu ogórek-rzodkiewka.

      Usuń
    2. Mmm, bułka bez bułki <3 Nie myślałaś o tym, żeby zostać drugą Magdą Gessler?

      Usuń
    3. Taką kanapkę, ale nie z bułką, bo nie lubię bułek. :P Na żytnim razowcu jeszcze smaczniej. <3

      Usuń
  8. Marzy nam się kiedyś spróbować takiej 100% czekolady :D A ta faktycznie nie przeraża a skojarzenia z nabiałem tylko nas zachęcają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle coś tak czuję, że posmakowały by Wam Menakao, nie tylko ta. ;)

      Usuń
  9. Czyli to delikatniejsza setka, nie taki diabeł jak Zotter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele delikatniejsza! Delikatniejsza nawet od niektórych 70-tek jak dla mnie.

      Usuń
    2. W takim razie bardzo jestem ciekaw, jak wypadnie porównanie z Cuizelem 99%.

      Usuń
    3. Ja też, aż chyba jeszcze bardziej przyspieszę degustację. :D

      Usuń
    4. Trzymałam ją w rączkach, ale zostawiłam zakup na inną okazję :)

      Usuń
  10. Też uważam, że 80-tka jest najlepsza. Zdecydowanie! A tu Madagaskar pokazał przewrotnie swoją... łagodną twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli właściwie znowu zszokował. Człowiek się nastawił na nie wiadomo co, a tutaj... :D

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)