niedziela, 22 stycznia 2017

Chateau Herbe Sahne / Mleczna Deserowa

Co jakiś czas Chateau rzucają mi się w oczy, a mając w pamięci, że biała z kokosem i płatkami kukurydzianymi Chateau smakowała mi bardziej niż Bellarom Kokos & Flakes, postanowiłam spróbować smak analogiczny do mojej ukochanej Bellarom Rich Chocolate. Czy to to samo? Słyszałam bowiem opinie, że za Bellarom i Chateau stoi ten sam producent.


Chateau Herbe Sahne / Mleczna Deserowa to po prostu czekolada o zawartości 45 % kakao ze śmietanką i mlekiem.

Po rozchyleniu srebrnego papierka zobaczyłam bardzo ciemna tabliczkę o podziale kostek, którego nie cierpię (dość małe, a bardzo wysokie) oraz o bardzo delikatnym zapachu będącym mieszaniną gęstej śmietanki i solidnego kakao.

W ustach czekolada okazała się bardzo tłusta w sposób śmietankowy, kremowa, a z czasem zaczęła mi się kojarzyć z bardzo gęstym deserem czekoladowym zrobionym na śmietance.

W smaku od samego początku dominował smak pełnego mleka, śmietanki, podchodzący chwilami wręcz pod bitą śmietanę. Bardzo silna była również słodycz, silniejsza od tej Bellaromki, ale jeszcze sprawiająca przyjemność, a nie zasładzająca.

Myślę, że zadziałało to, jak ta słodycz połączyła się z solidnym akcentem kakao. 

Lekka gorzkawość przybrała wyraz wytrawnego kakaowego deseru, z gęstym i mocno kakaowym, może nawet z odrobiną kawy, sosem.  Niewątpliwie był na śmietance, która to w połączeniu z kawowym akcentem właśnie kojarzyła mi się ze wspomnianą już bitą.

nikt nie będzie decydował za mnie,
jak mam gryźć (bądź nie) kostki!
Całość była bardzo, bardzo smaczna, jednak minimalnie gorsza od Bellarom, bo odrobinkę od niej słodsza i tłustsza, może minimalnie bardziej śmietankowa. 

Składy i kaloryczność jak widać różnią się minimalnie, w smaku nie jest gorzej.
O przyznaniu o cały punkt niższej oceny przeważyły niewygodne kostki (kocham wielkie kwadraty Bellarom).


ocena: 9/10
kupiłam: dostałam (Tata kupił w Aldi)
cena: -
kaloryczność: 580 kcal / 100 g
czy kupię znów: mogłabym

Skład: cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, śmietanka w proszku (15,7%), pełne mleko w proszku (3,9%), lecytyna sojowa, wyciąg z wanilii

9 komentarzy:

  1. charlottemadness22 stycznia 2017 07:22

    Spoglądałam czasem właśnie na ten wariant,bo często spotykałam i chciałam zakupić w myśl porownania ich z Bellaroom ale jakoś tak wyszło,że na coś lepszego wydałam kasę :> Może kiedyś się skuszę.
    Ten układ kostek jest wnerwiający w Chateau.Zabiera urok czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  2. To mleczna czy deserowa? Zastanawiałam się przez całą recenzję. Myślę, że to taka bogatsza mleczna. Nie w taki typowy, mdły sposób, ale ze sporą zawartością kakao i akcentem płynącej od niego goryczy. Ja przypuszczalnie też wolałabym tamtą wersję, bo ta byłaby dla mnie właśnie zbyt typowo mleczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego w moim słowniku nawet nie ma określeń "gorzka" i "deserowa". Jeśli nie ma mleka, to według mnie jest po prostu ciemna, a taka to po prostu mleczna z podwyższoną zawartością kakao. ;>

      Usuń
  3. Wydaje się zwykła, a przez to przystępna dla człowieka pozbawionego czekoladowego szóstego zmysłu. Z całą pewnością mogłabym ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kostki...już sobie wyobrażam ją w ciepłej jaglance :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź mi z takimi pomysłami. xD Nie uznaję wrzucania czekolady do miseczkowego jedzonka!

      Usuń
  5. W końcu ktoś kto podziela moją niechęć do wysokich, wąskich kostek <3 Możliwe, że ją kiedyś jadłam, ale dawno, jeszcze przed blogiem i raczej nie mam z nią żadnych "wow" czy "fuj"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to kręcenie kostką w ustach spowodowane: "jak trzymać? tak? a może bokiem"? xD

      Usuń

Moderacja włączona, żeby nie było problemów z weryfikacją obrazkową. ;)